Ryk silnika, skowyt radiowozów i pisk opon w trakcie wchodzenia w zakręt - takie dźwięki dało się słyszeć w wielu domach graczy, kiedy to na rynek wyszła gra Need For Speed: Most Wanted, następca bardzo popularnego i lubianego Underground 2. Gra, która wielu graczom zapadła w pamięć do dziś.
.
Zdjęcie autorskie
Produkcja została wydana 11 listopada 2005 roku przez firmę Electronic Arts na takie platformy jak PlayStation 3, PlayStation 2, Xbox, Xbox 360 oraz na komputery PC z systemem Windows. Jak już wspomniano wyżej, był to następca popularnego Need for Speed: Underground 2, który pod wieloma względami różnił od swojego poprzednia, zaczynając od świata przedstawionego w grze, kończąc na mechanice jazdy.
Zarys fabularny
Gra zaraz po uruchomieniu nie oszczędza nas tylko od razu jesteśmy rzucani do wyścigu. Dzierżymy kierownicę takiej maszyny jak BMW M3 i ścigamy się z głównym antagonistą gry - Razorem. Niestety przed rozpoczęciem kolejnego wyścigu ktoś majstrował przy naszym samochodzie w efekcie czego cały olej zostawiliśmy na drodze co skutkowało przegraniem całej batalii. Konsekwencje były opłakane - nasza uszkodzona maszyna trafiła w ręce głównego przeciwnika. Rządni zemsty chcemy odegrać się na Razorze, jednak jest jeden problem - dzięki naszemu samochodowi wspiął się na szczyt tak zwanej czarnej listy - listy najbardziej poszukiwanych kierowców przez policję. Aby móc rzucić mu wyzwanie musimy pokonać innych kierowców, którzy znajdują się na czarnej liście.
Nitro i turbo twoim przyjacielem
Źródło
Wraz z postępem gry będziemy się wyposażać w coraz to lepsze samochody, jednak ściganie się fabryczną wersją danego pojazdu to proszenie się o kłopoty jak i o wyśmianie ze strony innych kierowców. Podstawowym elementem każdej tego typu gry to możliwość tuningowania wozów i nie inaczej jest w przypadku Most Wanted. Modyfikować możemy praktycznie wszystkie części samochodu, zaczynając od zmiany lakieru, opon, felg czy też spoilera kończąc na dołożeniu nitro, lepszego turbo, wentylowanych hamulców czy mocniejszego silnika. Każda zmiana jest oczywiście na żywo analizowana i prezentowana za pomocą 3 pasków, dzięki którym gracz zauważy jakie realne plusy daje konkretny, modyfikowany element.
Ruszam na zielonym
Pomimo tego, że to zwykła gra samochodowa, to miała szczątkowe elementy fabuły. Jak już wspomniałem wyżej nasze zadanie to dostanie się na szczyt czarnej listy i pokonanie głównego oponenta, Razora, zaś aby do niego się dostać należy pokonać pozostałych kierowców będących na czarnej liście. Niestety aby dany kierowca zechciał się z nami ścigać musieliśmy mu pokazać co jesteśmy warci i wykonać odpowiednie zadania. Każdy z kierowców wymagał od nas wygrania określonej liczby wyścigów, wykonania określonej liczby wykroczeń oraz pokazania mu, że potrafimy uciekać przed policją (o niej za chwilę). Gdy wszystkie wymagane zadania udało się wykonać, to główny kierowca z czarnej listy proponował nam wyścig, jednak na jego zasadach - to on ustalał trasę oraz typy wyścigów, w jakich będziemy brać udział. W Most Wanted było ich kilka:
Tor - standardowy wyścig, w którym musimy wykonać określoną liczbę okrążeń.
Eliminacje - wyścig w trakcie którego musimy wykonać odpowiednią ilość okrążeń, ale po każdym okrążeniu eliminowany jest kierowca, który był najwolniejszy.
Sprint - wyścig polegający na dojechaniu z punktu A do B w jak najszybszym czasie.
Drag - wyścig na krótkiej trasie, który sprawdza umiejętności posługiwania się sprzęgłem, biegami oraz nitrem uważając przy tym na jadące samochody.
Próba prędkości - na określonej trasie ustawione są fotoradary i naszym zadaniem jest uzyskanie jak największej prędkości w miejscu gdzie one są. Prędkości na koniec wyścigu są sumowane i wygrywa ten, który miał największą sumę.
Próba czasowa - na wyznaczonej trasie mamy ustawione bramki i musimy do tych nich dojechać w określonym czasie. Na całej trasie znajdziemy ich kilka.
Źródło
Nie mogliśmy zatem narzekać na nudę, ponieważ gra zawierała wiele różniących się od siebie atrakcji, które wymagały od nas odmiennych umiejętności.
Gliny!
Policja była nowością i zarazem najważniejszym elementem całego Most Wanted. Jak wiadomo, stróże prawa bardzo nie lubią ulicznych wyścigów dlatego też aktywnie walczą z kierowcami, którzy biorą udział w tego typu zawodach. Na patrolujący radiowóz możemy trafić nie tylko podczas wyścigu, ale także podczas spokojnej jazdy po mieście. Kiedy zostaniemy zauważeni rozpoczyna się pościg za nami i na ekranie monitora pojawia się pasek "zdenerwowania policji" informujący o aktualnym poziomie pościgu. Na samym początku gliniarze ścigają nas tradycyjnymi samochodami, jednak w miarę wzrostu zainteresowania zaczynają rzucać do pościgu coraz to lepiej wyposażone jednostki. Kiedy zaczniemy przeginać policjanci wyciągną swoje najcięższe działa w postaci barykad i SUVów, które będą chciały nas czołowo zatrzymać, śmigłowiec policyjny, kolczatki a na koniec największy postrach wszystkich kierowców - Corvetty.
Źródło
Ściganie się z policją nie było łatwym zadaniem. Wszak, gdy mamy początkowe zainteresowanie to ucieczka nie stanowi większego problemu, kłopoty zaczynają się kiedy pojawiają się kolczatki oraz barykady. Na pewnym etapie zainteresowania policjanci postanawiają robić barykady z radiowozów i umieszczają przed nimi kolczaki. Naszym zadaniem jest nie tylko ominięcie kolczatki, ale i również umiejętne uderzenie samochodem w policyjną barykadę. Jeżeli uderzymy w tył samochodu to zostanie on przesunięty i utorujemy sobie dalszą drogę ucieczki. Kiedy uderzymy w środek lub w przód, to zaczyna się robić gorąco ponieważ istnieje duże ryzyko, że nasz samochód się zatrzyma - przypominam, że za nami jedzie 30 kolejnych radiowozów.
Kiedy najdziemy na kolczatkę, to dalsza ucieczka jest praktycznie bezcelowa i możemy od razu zatrzymać samochód i wysiąść z podniesionymi rękoma. Prowadzenie samochodu, który ma nawet jedną przebitą oponę jest ogromnym wyzwaniem, z którym zawodowi kierowcy WRC nawet by sobie nie poradzili. W grze Most Wanted nie ma cudownego naprawiania opon, dlatego też pozostają dwa wyjścia - albo uciekać dalej i liczyć na cud, albo się poddać.
Źródło
Inną zmorą są tak zwane SUVy - ciężkie, dobrze opancerzone samochody, które mają tylko jeden cel - uderzyć w nas czołowo. Spotkanie z takim samochodem kończy się zatrzymaniem naszego pojazdu praktycznie w miejscu, więc jedynym rozwiązaniem jest ich umiejętnie unikanie.
Kiedy Suvy i kolczaki nadal nie pomagały, policja uruchamiała swój śmigłowiec, zaś na ulicach zaczynały pojawiać się Corvetty C6. Kiedy kierowca zauważył te samochody w lusterkach to wtedy zdawał sobie sprawę, że żarty się skończyły. Nie było pojazdu, którego by nie dogoniły i praktycznie tylko szczęście mogło nas uratować przed nimi. Śmigłowiec miał zaś trochę inne zadanie, gdyż jego celem nie był pościg za nami, tylko śledzenie naszego toru jazdy. Kiedy próbowaliśmy się ukryć gdzieś w budynku a pilot nas widział, od razu informował swoich kolegów na ziemi gdzie mają ruszyć w pogoń za nami.
Nerwowe sekundy poszukiwań
Uciekając przed policją mogliśmy burzyć na mapie niektóre elementy, które skutecznie unieruchamiały jadące za nami radiowozy. Dajmy na przykład przy drodze stoi wysokie rusztowanie, zatem wjeżdżamy samochodem i powodujemy jego zawalenie. Kiedy spadło ono na radiowozy jadące za nami, to były one unieruchamiane i droga była w ten sposób zablokowana. Tego typu miejsca były zaznaczone na mapie podczas pościgu, należało tylko umiejętnie z nich korzystać. Oprócz tego mieliśmy do dyspozycji również spowolnienie czasu, które ratowało niekiedy skórę przed niebezpieczną kolizją.
Kiedy udało się uciec pojawiała się informacja ile jeszcze czasu policja będzie nasz szukać. Im wyższy poziom pościgu posiadaliśmy tym czas poszukiwań był dłuższy. Policja na niższym poziomie nie za specjalnie przykładała się do odnalezienia naszego wozu, jednak policjanci z wyższym "lewelem" potrafili znaleźć nas nawet w najciemniejszej dziurze i cała zabawa w ucieczkę zaczynała się od nowa. Największym problemem był śmigłowiec - przed nim dało się ukryć tylko w całkowicie zadaszonych miejscach. Kiedy zgubiliśmy pościg na ekranie pojawiały się tak zwane kryjówki, w których czas poszukiwań znacząco się zmniejszał. Kto był odważny, mógł zaryzykować udanie się w takie miejsce.
Źródło
Gdy policja odpuściła mogliśmy spokojnie wrócić do naszej głównej kryjówki? Nic bardziej mylnego! Policja doskonale zapamiętała sobie nasz samochód i podczas jazdy po mieście w momencie spotkania się z radiowozem pościg rozpoczynał się na nowo. Na szczęście była opcja szybkiego powrotu. Jeżeli chcieliśmy zmniejszyć zainteresowanie policji naszym samochodem, to musieliśmy go na kilka dni odstawić do garażu albo zmienić wygląd.
Podsumowanie
Kiedy zapytacie fana serii Need for Speed jaka była jego ulubiona część można spodziewać się dwóch odpowiedzi: Underground 2 lub Most Wanted. Wiele samochód, wyzwanie w postaci czarnej listy, duże możliwości tuningu oraz policja sprawiały, że każdy wyścig był czymś fascynującym, a udana ucieczka przed policją była przeżyciem porównywalnym do trafienia szóstki w totka.
Źródło
Całość była umiejętnie podkręca przez fenomenalnie dobraną muzykę i gdy w trakcie jazdy rozpoczynał się odpowiedni utwór to aż czuć było, że stężenie adrenaliny w organizmie zaczyna przekraczać wszelkie dopuszczalne normy. Takie utwory jak Decadence czy Nine Thou, które witało nas zaraz po uruchomieniu gry siedzą w głowie aż do dnia dzisiejszego. Polecam zagrać szczególnie młodszym graczom, którzy mogą nie znać tej produkcji.
Epilog
Firma Electronic Arts wypuściła dwie gry, które nazywają się dokładnie tak samo: Need for Speed: Most Wanted. W celu ich rozróżnienia stosuje się zapis Need for Speed: Most Wanted (2005) dla starszej oraz Need for Speed: Most Wanted (2012) dla nowszej produkcji.
Źródła:
Źródła, z których pobrano obrazy znajdują się pod nimi.
Wsparcie:
Podobało się? Wesprzyj!