Ja uważam, że wydawanie 100zł na wino, którego nie jest się fanem, tylko sprzedawca polecił to trochę głupota. Bo czym się będzie rózniło od dobrego za "3 ojro"? Niczym, nawet "znawcy" się nie znają.
Wydaję od czasu do czasu więcej pieniędzy na wino, ale głównie dlatego, że próbuję naszych polskich, a one z wielu względów, do tanich nie należą.
RE: Życie jest za krótkie na tanie wina