W letni poranek,
energicznie szła na przystanek.
Sama w podróż się wybierała
a jej stroskana twarz promieniała.
Na przygarbionych od lat plecach
niosła plecak,
ozdabiał go doczepiony miś,
być może towarzyszył jej nie od dziś.
Wsiadła do autobusu i odjechała,
zostawiając za sobą migawkę chwili
w zwierciadle patrzących osób
i pytania...
na które dyndający miś znał odpowiedź.