odprowadził ją wzrokiem
na drugą stronę ulicy
przesłała mu ostatnie spojrzenie
choć oczy ciążyły jej jak kamienie
przepraszam za wszystko zawołał
żegnaj odpowiedziała
uwalniając cisnące krople i siebie
zbyt późno już było
każdy z nich poszedł w przeciwną stronę
a czas im leczy serca poranione