Marzenia
były w jej zasięgu a tak odległe
nieśmiała po nie sięgnąć
dlatego strącała je
a one spadały jak gwiazdy
wprost do morza
żeglował po morzu pełnym gwiazd
widział też i swoje unoszące się z falami
delikatnie wiosłował by nie zatonęły
złowione układał w swej łódce
oświetlonej jak nigdy dotąd
to dla niej przyniósł
w swych rękach nadzieję
marzenia nie utraciły swego blasku
a nabrały większej mocy
gdyż obiecał jej że pomoże je zrealizować...