Pewien poeta przemierzał pola
pachnące porankiem.
Pośród pól poszukiwał pomysłów.
Po przechadzce pisał poezję
piękną polszczyzną,
przepełnioną prawdą,
podsumowaną ponadczasową pointą.
Przesłanie płynące potokiem,
poruszyło poszukiwaczy przemyśleń.
Pocieszeni, polecali prosty przekaz pogubionym.
Ponoć prawdziwa poezja pomaga poukładać,
porozrzucane przestrzenie.
Popularność przyniosła poecie potrzebne pieniądze.
Poziom prezentowanych prac przekraczał ponad przeciętność.
Pamięta próby pisania, połamane pióra, podarty papier.
Popękane półki potrzebujące podklejenia,
przeszkadzające patrzącym pasjonatom,
popołudnia przepełnione podpisywaniem.
Pewną pulę pieniędzy przeznaczał potrzebującym.
Paczki pełne przydatnych podarunków popakował,
powysyłał Pocztą Polską – Priorytetem.
Prezentowaną postawą pokazał piękny przykład, pasji, pracy, pomocy.
Podziwiajmy!