Welcome to the Jungle!
W niedługim czasie po założeniu tu konta, doszedłem do wniosku, że to świetne miejsce, gdzie ludzie tworzą, uczą się od siebie nawzajem, reprezentują wysoki poziom kultury i generalnie, będąc tu ma się okazję do stworzenia czegoś co reprezentuje sobą jakąś wartość.
Właściwie, to pomyliłem się i to w stopniu znacznym.
Dla większości użytkowników steemit = kasa.
To co tu się dzieje woła o pomstę do nieba, mieszanka kiczu i scamu z idealistycznymi próbami przekazania czegoś, co może nieść za sobą jakąś wartość, a przynajmniej wymaga pracy i wysiłku intelektualnego.
Po panujących tu trendach widać wyraźnie, że jak już kiedyś pisałem
ma być prosto, ma być nieinwazyjnie i ma być skutecznie
i tak jest. Udało się!
Szlachetni Steemianie stosują proste techniki, które mają jeden cel - zarobienie pieniędzy.
Dobre teksty obijają się o ścianę masy i tylko gdzieniegdzie dochodzą do oczu uwrażliwionych na myślenie przedstawicieli gatunku.
Cała reszta jest milczeniem. Takim cichym przyzwoleniem na przemoc na własnym umyśle.
Narodzie Wybrany, Twórco Rzeczywistości, oto mamy kolejną zbiorową iluzję, w której rzadko kto ma odwagę przyznać, że znowu spieprzyliśmy sprawę. A niektórzy, jak się okazuje, są na tyle 'przebiegli', że robią to tylko ze względu na własny interes.
Przecież te gierki są równie transparentne, co zachowanie psa, który po oddaniu moczu na podłogę patrzy na właściciela niewinnym wzrokiem z gatunku 'o niczym nie wiem, nic nie widziałem i mam alibi'.
I jak tu się dziwić potrzebie regulacji? Ano, dziwią się ci, którzy by na tym stracili.
Może i ja założę tu nowe konto i pobawie się w scam? Przecież o to w tym wszystkich chodzi, prawda?
Wrzucam link do kalkulatora google (to wam się przyda) i pozdrawiam tych, którzy na to zasługują.
Link do waszego Boga z obrazka.