For the old years I wanted to ride a horse ...
I ignore the fact that I waited so long that this dream would come true
And yes!
I made it!
the whole universe helped me in this.
He told Milena! how not now when?
I am grateful,
I feel peace and joy that I can be ...
a lot of love dear, not only on Valentine's Day :)
Rocky
Teneryfa/ Ryfka
Riko and Marcel
Gracja
Ramira
Moja miłość do koni...wreszcie! Długo czekałam, aby spełnić marzenia.
Jestem szczęśliwa.
Każdego dnia spędzonego z rumakami uczę się siebie. Widzę co robię źle, nad czym muszę popracować, zastanowić się. Ujrzeć i spojrzeć jeszcze raz- tylko z innej perspektywy -na swoje życie, miłość do siebie i innych.
Ten rok jest trochę wywrócony. Zaczął się fatalnie - brak kasy, chęci, determinacji, motywacji, akceptacji...
Powoli stawiam kroki w swoim życiu, nowe i bardziej świadome.
Poczułam miłość. Trudną ale bezinteresowną.
Zrozumiałam, że muszę szukać odpowiedzi w sobie. Nikt mi nic nie da, nie powie, nie doradzi, nie pokieruje. Jestem odpowiedzialna.
Potrzebuję...czy czegoś lub kogoś potrzebuję? Tak.
Czy mogę oddychać bez tej potrzeby? tak, ale...
Więc jednak żyję, czuję i myślę. Tworzę.
ech, miało być o koniach a wyszło jak zwykle.
Jeśli to czytasz (a wiem, że raczej nie)- to dla Ciebie Mateusz.
Ja, kiedy usta ku twym ustom chylę
Nie samych zmysłów szukam upojenia,
Ja chcę, by myśl ma omdlała na chwilę,
Chcę czuć najwyższą rozkosz — zapomnienia...
K. Przerwa-Tetmajer
Love
Milena
drawingsbymilena