Ok, jeśli ktoś ma ochotę robić sobie shoty to niech sobie robi, ale dlaczego ma być za to wynagradzany? Zwłaszcza mówiąc o ludziach, którzy nic innego na swoich kanałach nie mają. Czy jeśli ktoś siedzi przed kamerą i czyta powielane informacje z jakiegoś innego serwisu to można go nazwać twórcą treści? Tego ja np. nie potrafię zrozumieć i wcale się nie dziwię, że twórcy czasami się lekko burzą, a kwestia promocji jest dla mnie dyskusyjna, bo skoro ktoś nie ma czasu oglądać materiałów twórcy (bo są dla niego np. za długie jak to argumentowano) to po wsze czasy zostanie na kanale, na którym będzie oglądał tylko i wyłącznie shoty.
RE: SHOTERZY - MOJA SUBIEKTYWNA OPINIA!