Inspiracja w obrazie przyjmuje bardzo różną formę. Czy są to obrazy, które mi się podobają? Czy są to obrazy, które wywarły na moje malarstwo jakiś wpływ? Czy może kompozycje, które bezpośrednio odniosłam do swojego pomysłu? A może jeden tylko przedmiot z obrazu? Jeden kolor? Jedno zestawienie. Być może każde współczesne malarstwo musi być pewnego rodzaju obrazem z obrazów, przecież obrazy są wszędzie! Tak wielu twórców było już przed nami. Czy moja twórczość składa się z ciągłych „kradzieży” wątków czy są to tylko drobne preteksty, które składają się na nową wizję, zupełnie nową jakość?
„Wbijając wzrok w obraz, który się podoba, chcemy go w sobie utrwalić, jak gdyby zapamiętać. A także jego działanie. Intryguje nas, co drugi człowiek osiągnął. Staramy się poznać głęboko. Czasami wydaje się, że to bardzo proste, a właściwie niemożliwe do powtórzenia, związane z jakąś właściwością innego człowieka”. To słowa Jacka Sienickiego. Każda inspiracja zostaje przetworzona, przefiltrowana naszym własnym dotykiem.
Spojrzenie III, olej na płótnie, 50 × 50, 2021