Wiersz na konkurs Ślinotok
Dno zostało wyznaczone
Te bydle zielone na grzędzie siedzi
I łypie okiem na koryntu córy
Nieruchomy posąg wyrzeźbiony z miedzi
Patrzy na cały Brooklyn z góry
Czego szukasz mój Waranku?
Mój ty śmieciu gnoju ptaszku?
Cielsko coraz bardziej masz opasłe
A twe łuski coraz rzadsze
Planu gwałt się we łbie kłębi
Przy kolejnej wielkiej pełni?
A może złote rady dla niewiasty
By codziennie zażywała pasty?
To marzenia są waranie
Romans żaden się nie stanie
Bo choć bebzon nie przeszkadza
Obok łypie twoja stara