W związku z karą śmierci jest wiele dylematów moralnych dlatego od prawa do lewa możemy usłyszeć różne opinie na ten temat.Jedni mówią,że to złe i niehumanitarne inni zaś,że to konieczne chociażby do resocjalizacji więźniów.
Chyba w każdym normalnym człowieku jeśli słyszy się o zabijaniu innych włącza się głośne-NIE, i wydaje mi się to całkiem naturalny odruch.Pytanie czy głośniejsze jest "NIE" na myśl,że ktoś zostanie zabity zgodnie z prawem które powinien znać czy głośniej mówimy "NIE" dla śmierci niewinnych ofiar zwyrodnialców?
Dla mnie jest to kluczowe pytanie i nie do końca przekonują mnie argumenty w stylu"gdyby wiedział,że jest kara śmierci i tak by zamordował,zgwałcił ze szczególnym okrucieństwem itp.". Oczywiście trzeba brać pod uwagę,że przywrócenie kary śmierci nie rozwiązałoby problemu mordów w 100%,natomiast myślę,że oszczędziłoby to życia wielu osobą a nawet jedno takie istnienie stawiam przed dowolną liczbą ludzi którzy zamordowali z wyrachowaniem.
Mogę tylko sobie wyobrażać cierpienie i poczucie niesprawiedliwości które może odczuwać matka swojego jedynego zamordowanego dziecka która dowiaduje się,że oprawca jej syna/córki najprawdopodobniej wyjdzie za 25lat a do tego czasu będzie żył częściowo z jej podatków.
Mogę też sobie wyobrażać poczucie wstydu i bólu matki mordercy która będzie musiała żyć z piętnem tego,że jej syn odebrał komuś życie i możliwe,że prędzej czy później będzie musiała się z nim skonfrontować.
Istnieje jeszcze kwestia odsiadywania dożywocia czyli aktualnie najsurowszej kary przewidzianej w polskim prawie karnym.
Jaki można założyć hamulec osobie która wie,że do końca życia będzie gniła w wiezieniu. Co powiedzieć rodzinie pracownika więzienia albo rodzinie współwięźnia który zostałby pokrzywdzony lub zabity przez recydywistę? Bo wyobrażam sobie swój żal do systemu który mówi mi,że nic się nie da zrobić bo delikwent i tak już wystarczająco cierpi posiadając wyżywienie,zakwaterowanie i pierwszeństwo do usług medycznych i to z moich pieniędzy. Sytuacja oczywiście może się powtórzyć ale skazaniec jest już całkowicie bezkarny
Jest to tylko krótki wstęp i moje spojrzenie na sprawę,bardziej merytorycznie i z danymi będę rozpisywał się w częściach następnych. Zapraszam do polemiki