Zastanawiałem się nad grą, którą powinienem zaprezentować. Myślałem czy nie wyjść z fazy troszkę kiczowatych gier na rzecz jakiś para-AAA, ale stare, dobre i dzisiaj trącące kursorem produkcje wzbudzają nasz ośrodek nostalgii w mózgu (pewnie jakiś jest).
W co grało się w szkole - Deluxe Ski Jump, być może Doom, Icy Tower i (przynajmniej u mnie) Blobby Volley - i o tej ostatniej grze dzisiaj porozmawiamy.
Blobby Volley to gra w siatkówkę plażową, w której naprzeciw siebie stoją ... dwa blobby, czyli w zasadzie gluty. Naszym celem jest naturalnie wygrać pojedynek.
Ta gra w zasadzie wywar z lat 90'tych. Pamiętam sam, że podobna siatkówka była o Pokemonach, w której dwóch Pikachu grało Pokeballem.
Tryby gry
Sama gra pod względem rozgrywki niczym się nie różni, jednakże gra ma tryb multiplayer (w tzw. pokojach), po LAN, czy z drugą osobą na klawiaturze (czy innym kontrolerze). Alternatywą jest oczywiście Single Player z botem (jest parę silników AI). Silniki AI są od "fatalnych" po "bardzo dobre", a niestety nigdy nie wiadomo czy będziemy grać z początkującym botem czy terminatorem piłki plażowej.
Oprawa audiowizualna
Graficznie ... widać co jest czym, a to już dobrze :D Nie można powiedzieć, że gra jest ładna ... ale pamiętajmy, że gra powstała praktycznie 17 lat temu, przy czym nie była komputerożerna i działała na naprawdę starym sprzęcie (czyli typowym informatycznym w szkołach) ... no i była za darmo!
Muzyki nie ma, są dźwięki, które w zasadzie są dobrze odwzorowane, ale z drugiej strony nie ma tutaj filozofii, bo jest ich parę. Wiadomo co czym jest z chociażby lekcji WFu (gwizdek, odbicie piłki ... typowe).
Screenshoty
Czy warto zagrać?
Obawiam się, że nie. Oczywiście fajnie jest pograć w grę, ale to raczej kolejna typowa "5 minutówka", którą się odpala w przypadku braku internetu - pograć chwilę by zabić czas i zostawić na dysku na pół roku. Nie jest to gra wybitna, chociaż chyba ten typ rozgrywki już znikł dawno temu. Czyli jak zawsze - zobaczyć i samemu zdecydować :)