Kryptowaluty pokazują (przynajmniej w teorii), że państwo nie musi tworzyć pieniędzy - technologia umożliwia ich stworzenie w sieci - bez banków i innych lichwiarzy. Oczywiście nie jest to na rękę rządom, które tworzą pieniądze ani bankom, bo to ich wyklucza z rynku.
Technologia umożliwić może też wybieranie rządu i to bez wyborów. Jak? Oto moje pomysły.
Tradycyjny wybór
To nie mój pomysł, ale opiszę. Powstałby specjalny blockchain na czas wyborów, gdzie każdy by zagłosował swoim tokenem. Moim zdaniem to słabe rozwiązanie w porównaniu do moich pomysłów, jednakże to rozwiązanie uniemożliwi fałszowanie wyborów.
Demokracja bezpośrednia
Skoro mamy blockchain to można głosować bezpośrednio - jakiś to sens ma, może lepszy nawet od pośredniej. Jednakże wymagałoby by powstały budynki by ludzie nieznający się na technologii mogli głosować (ale tak jest w każdym przypadku).
Delegowanie
System jak w Steem. Każdy głosuje na swoich ulubionych kandydatów. Jeśli kandydat odwali coś nie po myśli - odznaczamy go. Jeśli wiele osób go odrzuci (bo coś źle zrobił) to nie pojawi się w pracy, a ktoś inny zajmie jego miejsce - ekspresowy system głosowania.
Odrzucanie
To trochę może być jako demokracja pośrednia i bezpośrednia. Co jakby tagami głosować za czymś lub przeciwko czemuś. Na przykład większość da tag - sklepy w niedzielę, niskie podatki, stop inwigilacji. I każdy polityk czy ustawa próbująca coś zmienić przeciw ludziom - zostanie odrzucona.
Czy to realne?
Nie. Świnie długo będą przy korycie. Jednakże powstaje Liberland i może taki system głosowania by się przyjął ...
Oczywiście zachęcam do komentowania i własnych propozycji. Mam mało transferu, ale staram się wszystkie komentarze odczytywać, więc nie idzie to w eter.