Na początku Steem gorącym tematem było Bitradio, czyli usługa, która płaciła nam za słuchanie radia. Zakładało się portfel Bitradio, rejestrowało na ich stronie i zarabiało się pieniądze. Dość małe pieniądze, ale jednak ... Tylko dlaczego?
Hype na wszystko
Zastanawiam się czy świat kryptowalut nie zaczyna czasem jeść swojego ogona w różnych kwestiach. Na Steem jesteśmy nagradzani przez innych użytkowników i ma to jakiś sens. Pytanie co w przypadku Bitradio, które nagradza nas tak czy siak - nieważne czy słucha tego automat (potencjalnie) czy człowiek - nagradzani są wszyscy.
Stawia to dość ciekawe pytanie - dlaczego wszyscy są nagradzani? I dlaczego w ogóle Bitradio działa?
Wyobraźmy sobie, że wstajemy rano z łóżka. Za sen dostaliśmy parę tokenów, poszliśmy umyć zęby i Colgate nam za to zapłacił swoimi tokenami (wycenianymi na rynku), odpaliliśmy laptopa za którego użytkowanie dostajemy pieniądze. Dość dziwne prawda? W sensie fajna wizja, ale dość dziwna. Jaki jest powód dla którego to wszystko ma sens?
A może sensu nie ma?
Bitradio potencjalnie może sprzedawać dane o swoich użytkownikach, zarabiać na reklamach itd. opłaca się utrzymywać architekturę i to jest "git". Pytanie czemu użytkownicy zarabiają na tym. Nie tworzą nic co umożliwia zarobek tej organizacji, ba - przynosi nawet straty, gdyż musimy obsłużyć dodatkowego klienta.
Pump & Dump
Wiele kryptowalut (Tokenów ICO szczególnie) nie powstało dla wyższego celu, a dla prostego zarobku. Napompować coś i zrzucić w dół póki coś jest warte. Cena BRO spadła z 20 centów do 5 (i jakoś się utrzymuje). Moim zdaniem idea tokenizacji wszystkiego nie ma sensu. Dlaczego używają własnego tokenu, a nie np. Bitcoina? Czyżby zarobek by się nie spinał?
Ogólnie taktyka Pump i Dump jest prosta - sprzedajesz ideę genialnego projektu, a ludzie kupują token (który należy do twórców), a potem oni zrzut robią i cena spada. Jako inwestor (czy nawet słuchający) jesteś mocno w plecy przez takie akcje. Kupiłeś coś po 20 centów, a jest warte 5, straciłeś 75% wyceny tokenu, który do niczego służyć nie będzie.
To nie jest Bitcoin, który jest akceptowany praktycznie wszędzie, a token z jednym zastosowaniem.
Ostrzeżenie
Dlatego radzę ostrożnie inwestować w kryptowaluty, szczególnie te "rewolucyjne". Jest taka strona jak Deadcoins skupiająca mnóstwo kryptowalut i tokenów, które upadły. Ludzie zainwestowali setki tysięcy dolarów w "następców Bitcoina" czy "Nowe technologie", które nie wypaliły.
Nigdy nie ufajcie nikomu w kwestii inwestycji. Szukajcie sami i myślcie. Moim zdaniem i Bitradio dołączy kiedyś do listy martwych coinów. Mając Steem możecie kupować gry komputerowe, czapki, kody do różnych usług itd. Mając Bitradio nic nie dostaniecie.
Szanse na to, że Bitradio będzie się do czegoś nadawać są małe tak naprawdę. To token o jednym zastosowaniu.