Coraz więcej inicjatyw konkurencyjnych do Steem powstaje, które próbują w jakiś sposób przyciągnąć do siebie użytkownika. Oczywiście z jednej strony konkurencja jest dobra, bo zmusza do pracy, ale moim zdaniem tylko dobra konkurencja ma sens. I dzisiaj co nieco opowiem o tym.
EOS
- Logo ze strony EOS
Natknąłem się ostatnio na podobną platformę na EOS - cel również szczytny, czyli zdecentralizowana platforma blogowa (chociaż dość biedna). Dawno temu jak Steem się rozwijał to kwestia platformy na EOS była wyczekiwana przez użytkowników. Bo wiele rzeczy nie działało poprawnie i wszyscy "hurr durr, Larimer zrobi to porządnie".
Nie wiem czyja jest ta inicjatywa (nie reklamuję jej), ale EOS ... Jest gorszy od Steema.
Centralizacja EOS
EOS był notowany pierwszy raz 1 lipca 2017 roku. Do dziś (15.02.2019 roku) sieć naturalnie rozrasta się, jednak z natury - coraz szybciej. Średni przyrost blockchain (dzienny) wynosi 1GB dziennie. Wydaje się to niewiele, ale jak ktoś "weźmie kalkulator i policzy" to wyjdzie mu, że sieć rozrasta się coraz szybciej. (Nie tylko z powodu tekstu naturalnie), a to oznacza zwiększenie centralizacji sieci i albo upadek ... albo zwiększenie podatności na manipulacje.
Blockchain na dzień dzisiejszy ma 206-207GB, to mniej więcej tyle co Bitcoin, tylko Bitcoin zrobił to w 10 lat, a nie 1.5 roku. Projekty Larimera mają to do siebie, że wymagają ultra szybkich maszyn (jak dyski SSD) i z czasem będą potrzebne całe macierze dyskowe, by przechować cały system. Możliwe, że koszta jakie będzie generował taki Node przewyższą otrzymane tokeny z DPoS a to może rozpocząć kampanię upadku nie tylko platformy blogowej, ale i pozostałych projektów.
Twórzmy mądre technologie
Myślę, że jak wiele osób - nie szuka bylejakości Steem ma wady, ale jak widać - da się zrobić system gorszy. Oczywiście liczę, że Steem się ogarnie i będzie platformą znacznie, znacznie lepszą, ale jak ktoś nie wierzy w działanie tej sieci (w sensie wierzy, że konkurencja jest lepsza i w ogóle) - to niech ją opuści. Rozumiem sceptycyzm ogólny, ale chęć pisania na 4324324 platformach jest moim zdaniem bezsensowne. A może się mylę?
Są ciekawie zapowiadające się projekty i nie ukrywam tego. Nie promuję ich publicznie, bo uważam, że to Steem jest tym, w co warto iść. Jasne, czasem i Steem mnie zawodzi i frustruje, ale jednak promuję go na Facebooku i niedługo mam mieć wykład o nim. Nie o konkurencji. Uważam, że warto by inne projekty się rozwijały, by można było podejrzeć ciekawsze rozwiązania i zaimplementować na ile się da, bo ja tu widzę potencjał w tego typu platformie (przynajmniej na dzień dzisiejszy).