Spoko. Ja białka w cholerę jem (czy może przyjmuję) - jogurty, maślanki, serki wiejskie, twaróg, mleko ... W tym pokładam nadzieję (w zasadzie w miarę dobre i sycące).
Natomiast z każdym razem jest o wiele łatwiej, gdyż więcej towarów jest w sklepach i jak już jesteś na diecie któryś raz to często bez wielu rzeczy żyłeś (przynajmniej ja) - nie mam problemu z odstawieniem chleba, masła jako takiego troszkę nie jadłem już ...
Gorzej z innymi niektórymi rzeczami, ale trzeba dać radę :D
RE: Plany na rok 2018 - Raport 1