Zawsze można z czegoś "zejść" - ale czy warto? Chodzi mi o to, żeby człowiek się nie męczył za bardzo na diecie, bo wtedy moim zdaniem jest gorzej niż jedząc np. pierogi raz na parę dni czy coś. Moim zdaniem ważne przede wszystkim by śniadanie i kolacja nie była super kaloryczna, gdyż najlepsze rzeczy są właśnie na obiad :>
Oczywiście warto by obiad był też nisko kaloryczny - jeśli możliwe to jakaś zupa, ale uważam, że nie warto się katować na zasadzie (jak to chyba w diecie kopenhaskiej) kurczak bez przypraw.
RE: Plany na rok 2018 - Raport 8