Steem zarządzany przez Neda był raczej mierną siecią, ale miała swoje zalety - jak np. możliwość tworzenia kont w przystępny sposób. O ile jest to dalej możliwe w Steemie, o tyle w Hive czy Blurt jest to przewalone i raczej sugestia jest taka, by zapłacić za konto. A po cholerę?
Aktualnie pracuję nad kampanią marketingową, z tego co wiem, to jeszcze jedna osoba pracuje nad własną. Ale Blurt ma tę wadę, że nie jest łatwo dołączyć do społeczności jak nie masz konta ze Steem. Ale to się niebawem zmieni, bo pracuję nad blurtcreatorem.
Czyli w skrócie serwisem tworzącym konta za darmo. Na razie frontend jako tako chodzi, podstawy backendu są. Brakuje weryfikacji kapci, może druga kapcia, zapisywania podstawowych danych i ostatecznie tworzenia konta.
Sam projekt w założeniach będzie co jakiś czas (np. tydzień) tworzył wpis i zbierał środki, które pójdą na tworzenie kont. Czemu tak? Bo to ma być inicjatywa oddolna, a nieodgórna. Projekt o ile nie będzie generował mi profitów, o tyle sam będzie musiał się utrzymać.
Dopiero w ten sposób będzie można zaszturmować z marketingiem.