Wojna ... wojna nigdy się nie zmienia ...
Minęło ponad 70 lat od II wojny światowej, którą prawdopodobnie przegraliśmy (czy zostanie pod wpływem ruskich, którzy wygrali wojnę jest dla nas zwycięstwem?). Nie był to ostatni konflikt dla Europy, bo przecież mieliśmy kocioł bałkański, który po części paruje nawet dziś. Ale czy możemy być w stanie wojny nawet o tym nie wiedząc?
Zajmijmy się pojęciem Wojny Hybrydowej. Wojna kojarzy nam się z walkami między dwoma grupami dość bezpośrednimi - czołgi, samoloty, okręty, piechota ... A co jeśli jesteśmy w cichej wojnie bez używania czołgów ... a za pomocą propagandy i manipulacji przeciętnego Kowalskiego? Szczególnie, że być może te ataki zmieniły losy świata.
W tym tekście skupię się na cybermanipulacjach, nie będę wchodził w rozmowy o terroryzmie i innych tego typu akcjach. Oczywiście zakładam, że wiele osób o poglądach skrajnych nie przeczyta tego, ale może warto otworzyć swoje horyzonty.
Yahoo
Verizon to największy dostawca internetu mobilnego w USA. Pewnego dnia postanowili kupić Yahoo i wysłali ekipę informatyków, którzy zaczęli przeczesywać serwery Yahoo przed rozpoczęciem transakcji. Zaczęli sprawdzać architekturę sieci internetowej wyszukiwarki i znajdywali coraz to więcej informacji na temat owego dostawcy. Okazało się, że hakerzy wykradli dane 3 miliardów (!) kont użytkowników a także modyfikował informacje w wyszukiwarce. Przed Wami Karim Baratov.
Karim tak bardzo kontrolował wyszukiwarkę Yahoo, że podkładał swoje wyniki do wyszukiwarki - jeśli ktoś szukał niebieskiej pigułki (z Matriksa) to przekierowywało na stronę zaprzyjaźnionej z nim apteki za co dostawał procent z zysków.
Jeśli brakowało mu pieniędzy to sprawdzał poczty miliardów użytkowników za rzeczami, które można sprzedawać - dane kart kredytowych, kart upominkowych i tak dalej. Jednakże prawdopodobnie współpracował z rosyjskimi służbami gdyż niektóre z jego zapytań miały charakter czysto polityczny.
Źródła:
https://www.businessinsider.com/r-verizon-sought-925-million-discount-for-yahoo-merger-got-350-million-2017-3?IR=T
https://youtu.be/4Z0O9MXik6Q?t=19m52s
https://youtu.be/hVLqJ6jvjps?t=20m51s
Wybory w USA - 2016 rok.
Myślę, że wiele osób stąd śledziło wyniki wyborów w USA w 2016 roku między Hillary Clinton a Donaldem Trumpem, które ostatecznie skończyły się wygraną republikanów.
- W 2015 roku FBI dzwoni do komitetu wyborczego demokratów z informacją, że Rosjanie włamali im się na komputery (kontrolują je) i by coś z tym zrobili. Początkowo sprawa została zbagatelizowana, z czasem jednak udaje się dotrzeć do osoby, która postanowiła to sprawdzić. Zatrudniona została firma ClowdStrike, która zaczęła sprawę badać i się okazało, że FBI miało rację. Cała sieć demokratów była pod kontrolą dwóch rosyjskich grup - apt28 i apt29.
Demokraci oczywiście musieli opisać to wszystko w mediach i propagandowo odwrócić wszystko na własną stronę. Skoro Rosjanie atakują demokratów, a Rosjanie są źli, to my jesteśmy dobrzy ... ;)
Dzień później pojawia się Guccifer 2.0, który opowiada o tym, że to on shakował komputery, jest samotnym Rumunem (...) i na dowód zaczął udostępniać wykradzione dokumenty do Wikileaks i do różnych dziennikarzy.
Ogólnie atak zaczął się od włamania na konto Johna Podesty poprzez Phishing. Hasło zostało "zmienione" i hakerzy mieli dostęp do konta. Sam link przyszedł przez skracacz linków bit.ly. Konto, które je wygenerowało atakowało różne organizacje militarne, lotnictwa, kosmonautyki, dziennikarzy, rządu ... Głównie ataki szły na na Stany zjednoczone, NATO, Chiny, Korea ...
Julian Assange założyciel Wikileaks - znacie go? To do niego maile od Guccifera (czyli od Rosjan) poszły między innymi. Jak wiecie siedzi w ambasadzie Ekwadoru ... i lubi się mścić ;) Kiedy demokrata jakiś wypowiadał się to Julian udostępniał wszystkie jego maile z Johnem Podestą publicznie często doprowadzając do kolejnych afer.
Taki atak rosyjski w głównej mierze przyczynił się do wygrania Donalda Trumpa. Czy więc jesteśmy coraz bardziej zagrożeni? Czy można wygrywać wybory manipulacjami? Być może ...
Źródła:
https://youtu.be/RISgcer3YQc
Twitter i boty
Jest to dość świeża sprawa, nawet nie wiem czy ma tydzień (ew. może ma dwa). Dziennik "The Times' wynajął analityków, którzy mieli zbadać tweety antyszczepionkowców. Według badań 93% wpisów zostało wygenerowanych przez boty. Najczęściej miały one swoje własne tagi, by osoby szukające tego rodzaju wpisów utwierdzały się w przekonaniu co do słuszności zawartych tez.
Sprawa jednak nie dotyczy tylko przeciwników szczepień, ale także miała aspekty polityczne jak Brexit czy genetyczne modyfikowane organizmy. Generowane było dużo fake newsów nt. specjalnych szczepionek dla elity, które miały być pozbawiane "chorobotwórczych" substancji.
Źródła:
http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-08-24/times-rosyjskie-trolle-wspieraja-przeciwnikow-szczepionek/
https://ajph.aphapublications.org/doi/pdf/10.2105/AJPH.2018.304567
Polskie media
Wczoraj oko.press postanowiła przejrzeć się naszym polskim mediom. Ogólnie dzisiaj różnego rodzaju gazety internetowe nie tworzą wpisów, a starają się je pobierać z różnych źródeł - optymalizacja kosztów. Co ma jakiś sens, ale pytanie czy mając dwa źródła sprzeczne, które jest dla tych gazet ważniejsze? Jak decydują o tym?
Pod uwagę wzięte zostały wiadomości z trzech źródeł:
- Sputniknews
- RT (Russia Today)
- Voice of Europe
Bardzo wiele osób nie czyta tych gazet, zwykle w kręgach internetu uznaje się je za "tuby propagandowe Kremla". Ale skoro ktoś ma takie poglądy to szuka wszędzie, nawet tam.
Okazało się, że 23 strony bardzo sobie upodobały te źródła, a wśród nich jest (wymienię duże, reszta w źródłach):
- Magna polonia (
)
- Narodowcy.net
- Najwyższy czas (nczas.com)
- Nie dla islamizacji europy (ndie.pl)
- Pikio.pl
- prostozmostu24.pl
- zmianynaziemi.pl
Źródła:
https://oko.press/rosyjska-propagande-szerza-polskie-portale-znalezlismy-23-takie-witryny/
Wojnę czas zacząć?
Bardzo ciekawy problem pojawia się - czy nie jesteśmy w stanie ukrytej wojny - wojny informacyjnej? Bardzo emocjonalnie podchodzimy do wielu źródeł i często tylko w tych środowiskach się poruszamy. Czy więc nie trafiamy w pewną bańkę informacyjną, która cenzuruje nas? Przecież wiele osób wplątanych w sidła różnych organizacji celowo nie będzie informować o drugiej stronie barykady, bo z nimi trzeba walczyć!
Tekst powstał na podstawie trzeciego tematu tygodnia - "Zamordyzm i cenzura w mediach społecznościowych"