Wczesna pobudka, słońce i pełen relaks czyli wtorkowe wędkowanie na łowisku w Nieznanowicach.
We wtorek wraz z kumplem, tatą i wujkiem wybraliśmy się do Nieznanowic na łowisko Kuter Port by powędrować. Wcześniej już pisałem o swojej wyprawie do tego miejsca. W poniedziałek przygotowania, zakupy i pakowanie się. We wtorek dzień urlopu i jedziemy łowić ryby 😀
W niedzielę mieliśmy w straży poświęcenie wozu bojowego i proporca DDP. Przez piątek i sobotę przygotowania do tej uroczystości. Wiec na ryby umówieni byliśmy na wtorek. Konrad we środę już wyjeżdżał do pracy wiec nie było czasu i już od poniedziałku rano organizowaliśmy się rezerwując miejsce na łowisku, sprawdziliśmy sprzęt wędkarski i robili listę potrzebnych nam rzeczy, przede wszystkim zanęt, plecionek. Przyszła pora na wiązanie przyponów, zbrojenie zestawów. Zakupy i kompletowanie całego sprzętu . Przygotowywanie ekwipunku i można było oczekiwać następnego dnia.
We wtorek wyjechaliśmy o godz. 5:30. Parę minut po 6 byliśmy już na miejscu. Rozłożenie wędzisk, nęcenie zanętami i pelletem i zaczynamy wędkowanie.