Właśnie zakończył się mecz Portugalii z Urugwajem.
Od razu bez bicia przyznam, że nie doceniłem defensywy "Urusów" . Wytrzymała napór portugalskiej ofensywy i dała okazje swoim napastnikom (a dokładnie dwa razy Cavaniemu), by Ci "zrobili swoją robotę". Defensywa Portugalii dowodzona przez Pepe nie była już tak skuteczna i tym samym to Suarez i "spółka" przechodzą do ćwierćfinału. Zadania tego nie utrudnił im dziś Ronaldo, który postanowił solidaryzować się z Messim, a więc w tym samym dniu opuścić rosyjski czempionat... Tym sposobem dwóch piłkarskich "bogów" zostało strąconych z piłkarskiego "Olimpu" i boleśnie wylądowało na...czterech literach. O ile CR7 ma za sobą tryumf w Lidze Mistrzów, to Messi, pomimo zdobycia tytułu LaLiga, nie będzie wspominał mile 2018 roku. Prawdopodobnie, tym razem na dobre, żegna się z kadrą narodową i od tej pory to stolica Katalonii będzie jedynym miejscem, gdzie będzie czarował piłkarski świat (ewentualnie w meczach wyjazdowych ;) ). "La Pulga Atomica" jest teraz chyba najbardziej rozdartym wewnętrznie piłkarzem - w klubie jet legendą, w kadrze...symbolem niewykorzystanych szans i potencjału "albicelestes" w ostatnich latach. Dodatkową "zadrą w sercu" z pewnością będzie to, że Ronaldo wygrał z reprezentacją Mistrzostwo Europy dwa lata temu i tym samym ma w kadrze lepszy dorobek niż jego największy boiskowy rywal. Podczas katarskiego mundialu Portugalczyk będzie miał 37, a Argentyńczyk 35 lat... sugestia nasuwa się sama: więcej tych dwóch wirtuozów football'u nie zobaczymy w walce o najważniejsze trofeum piłkarskie na świecie. Jeśli jednak się mylę, to z przyjemnością obejrzę kolejne mecze obu Panów w Katarze :)
Natomiast bohater pierwszego z dzisiejszych spotkań fazy play-off - Kylian Mbappé dopiero rozpoczyna swój "marsz" w kadrze narodowej po największe piłkarskie sukcesy. Dwa gole i wywalczony rzut karny - tak imponująco młody skrzydłowy PSG zaprezentował się w meczu przeciwko Messiemu i jego kolegom z kadry.
Francuz hasał gdzie chciał i co rusz zawstydzał przeciwników swoją błyskotliwością na boisku, przygotowaniem fizycznym, a co najważniejsze - skutecznością. Kolejną przeszkodą, którą w drodze do mistrzostwa będzie musiał pokonać, jest "urugwajska ściana", która dziś powstrzymała drużynę Fernando Santos'a, a w szczególności Cristiano Ronaldo. Mbappé już teraz jest porównywany do Pelego - z racji na młody wiek i równocześnie błyskotliwe występy na mundialu. Wiadomo, że do brazylijskiego piłkarza wszech czasów jeszcze WIELE mu brakuje, to nie popadając w arogancję, samouwielbienie i umiłowanie rzeczy materialnych, może sporo namieszać w światowej i europejskiej piłce.
"Trójkolorowi" dali pokaz ciekawej, ofensywnej gry, w której zespół potrafi stworzyć zagrożenie po "wrzutkach" w pole karne, piłkach prostopadłych czy zagraniach ze stałych fragmentów gry. Jeśli dodamy do tego pięknego gola z dystansu Pavard'a, to wychodzi na to, że Urugwaj ma o czym myśleć :) Ma też jednak sporo materiału z pozytywnym przesłaniem, bo podopieczni Didier'a Deschamps'a dali sobie dziś wbić trzy gole,a to w meczu z "dogorywającą" Argentyną sporo...Umtiti i koledzy z bloku defensywnego mają nad czym pracować przed kolejnym spotkaniem.
Na wskazywanie faworyta (jeśli taki jest) meczu Urugwaj - Francja przyjdzie jeszcze czas, na razie dajmy się nacieszyć awansem obu zespołom , bowiem po tak intensywnych spotkaniach chwila wytchnienia jest jak najbardziej wskazana
P.S.: Zwycięstwo Francuzów typowałem, ale nie spodziewałem się, że Argentyna "podejmie wyzwanie", tak więc dla zespołu Sampaoliego brawa - zwłaszcza za pierwszą połowę. Dziś to jednak było za mało...
Ćwierćfinał Francja - Urugwaj -> 06.07.2018 g.16:00