Półamatorski klub piłkarski Gibraltar United F.C. ogłosił, iż od przyszłego sezonu zamierza płacić swoim piłkarzom w...kryptowalutach! Wiadomość tą podał sam właściciel klubu - Pablo Dan, który jest zwolennikiem cyfrowych walut i zadeklarowanym inwestorem. Jest to precedens w świecie sportu i finansów więc powyższy news wywołał spore poruszenie w środowisku. Jak wiadomo Bitcoin czy inne kryptowaluty mają, w porównaniu do walut FIAT, dość nieregularne wartości w małym odstępie czasowym, a więc w ciągu jednego dnia mogą zdrożeć/stanieć kilka czy kilkanaście %. Już samo to jest swego rodzaju kontrowersją, bo jak wiadomo, w półamatorskich klubach nie płaci się tyle, co w pełni profesjonalnych ekipach, a więc pieniądze zarobione np.: w GU F.C. mają zupełnie inne znaczenie w domowym budżecie niż np.: pensja Cristiano Ronaldo czy Messiego (oni zarabiają krocie na samych kontraktach reklamowych). Co na to sami zawodnicy z gibraltarskiego klubu? Jak na razie nie wiadomo, ale w szatni może rozgorzeć ciekawa debata zwolenników i przeciwników pomysłu prezesa Dana. Płaca miała by być realizowana w Quantocoin'ach, a więc kryptowalucie, która w tym roku przeszła z fazy ICO do fazy dystrybucji (ilość określa się na 70 mln tokenów). Quantocoiny mają zapewnić łatwość w płaceniu za codzienne zakupy za pomocą smartfona, który będzie naszym "przenośnym bankiem". Co z tego wszystkiego wyjdzie? Czas pokaże... Faza dystrybucji ma potrwać 10 miesięcy (aż do kwietnia 2019r ). Więcej danych w tabeli poniżej: