Stanisław Wyspiański był ogromnie płodnym artystą. Wystawa przed kilku laty w MNK potwierdza tę tezę. Choć sama wystawa nie była dobrze przygotowana, do dziś wspominam ją źle ze względu na zbyt dużo niepotrzebnych szkiców na ekspozycji, braki w podpisach, albo takie, które były całkowicie zbędne. A szczególnie labirynt sal, przez które można było łatwo przeoczyć inny pokój, np. z projektami kostiumów albo tekturami do Katedry Lwowskiej.
Jednak Wyspiański jest do dziś jednym z najpopularniejszych polskich artystów Młodej Polski, a dzięki jego Weselu zdałam maturę.
Jeśli chodzi o sztuki wizualne, u Wyspiańskiego prym wiodą pastele. Artysta był uczulony na terpentynę i niewiele obrazów jest wykonanych olejami.
Pastelą także wykonane są kartony do witraży, które były eksponowane na tejże wystawie, a także przepróchy (wcale nie opisane).
Najsłynniejszym bodajże jego dziełem, zaraz po wspomnianym Weselu jest właśnie witraż Bóg Ojciec - stań się!.
Projekt kwatery witraża, zbiory MNK
Bóg Ojciec - stań się
Co do samego witraża, wiele zdjęć można znaleźć w internecie, samej konstrukcji, jednak projekt wpisany jest w architekturę i otoczenie, moim zdaniem właśnie tak oddziaływuje najbardziej. A dlaczego Wyspiański został twórcą polichromii i witraży u franciszkanów? W połowie XIX wieku Kraków strawił pożar. Zostało zniszczonych wiele zabudowań, a także chcąc podkreślić własne dziedzictwo kulturowe i odrębność od Austriaków, zatrudniono do tych prac właśnie Wyspiańskiego. Prace, jako całość trwały bardzo długo, ponieważ polichromie datuje się wcześniej (lata 1880/90, mówię tu także o projektach), witraże są zaś z końca XIX i początku XX wieku. Na polichromiach szczególnie widać mocne inspiracje stylem Williama Morissa, którego projekty ówcześnie wiodły prym w całej Europie. Wyspiański nie był w jego domu-muzeum, jednakże dzięki reprodukcjom nie były mu one obce. Ta powtarzalność ornamentów roślinnych, zapętlonych, ale także rytmicznych, prosty światłocień i kolor - polichromie z bazyliki św. Franciszka z Asyżu są jak żywcem wyjęte z angielskiego katalogu. To, co jednak podkreśla indywidualność Wyspiańskiego jest użycie czystej ultramaryny, np w ornamencie pod różami, a także w dekoracjach na sklepieniu czy podkreśleniu bieli kwiatów.
W polichromiach odnajdujemy rodzime rośliny - róże, bratki (symbol Polski), babkę lancetowatą, mlecz, nasturcje. Artysta chętnie łączy te rośliny z geometrycznymi wzorami.
Co do samego witrażu Bóg Ojciec mogę także dodać, że Wyspiański inspirował się zdjęciami rentgenowskimi, co widać w lewej ręce postaci. Swoją drogą, czy postać nie wydaje się jakby znajoma z innego, włoskiego kościoła? Tutaj widać również inspirację freskami Michała Anioła.
Tak wygląda cały projekt innego witraża w skali 1:1
Krużganki
Obecnie ołtarz jest poddany pracom konserwatorskim, zapewne większość z Was słyszała o pewnej niechlubnej konserwacji innej polichromii Wyspiańskiego, Maryi z małym Jezusem, która miała miejsce niecały rok temu, a o której przypomniała mi dzisiaj.
Mleczyk
Na deser projekt partii róż: