W Ksiedze Rodzaju, już dnia pierwszego stworzenia świata, Bóg oddziela światło od ciemności. Światło i cień jako pierwotna różnica - jasność i ciemność. Również jako archetypy kobiecości i męskości.
Światło może być również kojarzone jako świadomość, cień jako nieświadomość (Jung).
Jak sprecyzować dwie przeciwstawne, również najprostsze kontrasty? Można bardzo połączyć filozoficznie, idąc od judaizmu, światło jako dobro, cień jako zło. Niebo i piekło (chrześcijaństwo), lub tez kraina bogów i hades (mitologia).
Świadomość jest źródłem odbioru takich zjawisk (gdy mówimy o dziele plastycznym) jak kształt, luminacja, pozycja przestrzenna, trójwymiarowość i ruch (system centralny układu mózgowego),zaś barwa, rysy twarzy, kształty przedmiotów i detale (system peryferyjny) - jako podświadomość.
Iluminacja w filozofii to określenie poznania prawd wiecznych przez wewnętrzne oświecenie. Niebo i światłość to symbole świata duchowego, rozumnego. Powołanie do istnienia światłości było faktycznie powołaniem do istnienia stworzeń duchowych. Ciemności zaś są symbolem nieuformowanej rzeczywistości, „ziemi, która była bezładem” (wg Augustyna z Hippony - religia chrześcijańska).
Oświecenie, iluminacja to również samourzeczywistnienie, samorealizacja. W judaizmie jako forma drzewa życia - rajskiego drzewa poznania. Symbolizuje przede wszystkim Torę, jako „wieczne życie zasadzone w naszych umysłach”.
Fizycznym wyjaśnieniem światła jest definicja, ze światło jest falą elektormagnetyczną, której nośnikami są fotony. Można wytłumaczyć to na dwa sposoby - światło jest zbiorem cząsteczek (fotonów), które są najmniejszymi cząstkami energii, nie posiadającymi masy oraz poruszającymi się z prędkością światła. Fala elektromagnetyczna z dwóch składowych - elektrycznej i magnetycznej, indukujacych się wzajemnie (wzbudzających się wzajemnie), powodujących drgania, które są światłem.
Jeden z pierwszych podręczników wyjaśniających światłocień napisał Leonardo da Vinci. Zdefiniował on różne rodzaje światła (np. Rozproszone, odbite, pochodne) oraz jego odmiany (światło rozproszone w przestrzeni, wpadające przez okno, światło odbite od lustra). Padanie światła na jego powierzchnie nazwał uderzeniem, które również odzwierciedlało jego dynamikę. Światło i cień artysta uznawał za “najpewniejsze środki do poznawania kształtów wszystkich ciał”. Według niego doskonały światłocień w twórczości można uzyskać poprzez odpowiednie rozmieszczenie przedmiotów w przestrzeni, na których to umiejętnie rozkłada się światło i cień. Leonardo podkreślał, że światło i cień powinny przechodzić w siebie bez tworzenia granic. Włoski mistrz był człowiekiem renesansu - czyli artystą z pasją do nauki – jego prace są niezwykle przemyślane pod tymi względami, odnajdziemy w nich nawet rozważania na temat rozpraszania światła przez powietrze. Światło w obrazach Leonarda jest miękkie, rozproszone, nigdy nie jest ono intensywne ani barwne. Jego źródłem jest północne okno pracowni. Pomimo, że na obrazach postaci usytuowane są w plenerze, da Vinci nie wychodził z pracowni malując je.
Mona Lisa, 1503
Barthes i fotografia
Światło i cień jako odbiór u Rolanda Barthesa, czyli studium i punctum - nawiązanie do fotografii klasycznej, monochromatycznej, czarnobiałej.
Studium to opis i analiza „rzeczywistości przedstawiającej” zakomunikowanej wizji świata, wizji przedstawionej, wartości i ideologii, ogół informacji, jego treść, która zależna jest od odbiorcy. Aby zrozumieć studium należy poruszać się swobodnie w obrębie „kompetencji kulturowej”, czyli czyli wiedzą konieczną i wystarczającą do kulturowego „komunikowania się”. Fotografia zawierająca tylko studium nie robi na odbiorcy większego wrażenia.
Punctum jest wiec cecha wyjątkowości, jest szczegółem, wyróżnieniem danej informacji, „punctum szczegół” jest również subiektywne, Barthes nie przedstawia w jaki sposób można go rozpoznać. „Punctum-alne”, czyli coś co robi na odbiorcy niezwykle wrażenie. „Punctum-czas”, czyli obiektywny charakter zdjęcia. Coś jak gra z czasem. Uchwycenie momentu.
Niezwykle trafia tutaj Vivian Maier.
Caravaggio i jego postacie wychodzące z mroku
Michelangelo operuje niezwykłym modelunkiem światłocieniowym, który dodaje dramaturgii scen, wręcz fizycznej realności. Podkreśla każdy detal, każdy szczegół, wydobywając niezwykłą głębię i formę. Jest to również światło studyjne, padające pod niskim kątem. Pełne tajemniczości, uwypuklając indywidualny charakter postaci, również teatralny moment. Chwilowy zastój, aby widz mógł napatrzeć się i delektować dziełem. Caravaggio osiągnął niemal fotograficzne poczucie realizmu i obecności przy przedstawianych scenach dzięki zastosowaniu techniki światłocienia (chiaroscuro) o dużym kontraście światła. Światło to umożliwia dostrzeżenie u postaci ich cech i wad fizycznych, gestów. Pozostawia wiele do domysłu dla obserwatora.
Judyta i Holofornes
Pojmanie Chrystusa
Impresjonizm - czyli wrażenie i odbicie
Malarstwo impresjonistów stanowiło bunt przeciwko tradycyjnym stylom studyjnym. Było ono jednocześnie związane z powstaniem fotografii, która umożliwiała szybkie i dokładne odwzorowanie postaci. Widok postaci wydawał się impresjonistom mniej interesujący, niż subtelności koloru, których fotografia wciąż nie potrafiła uchwycić. Artyści mogli natomiast czerpać z osiągnięć chemii organicznej, które zaowocowały pojawieniem się szerokiej gamy nowych, żywych barw farb. Impresjonizm ze wszystkich kierunków najmocniej związany był z malowaniem światła. Była to szczególna wrażliwość twórców na działanie światła o różnych porach - świt, zmierzch, brzask, gorące światło popołudnia. Dzięki postępowi technologicznemu, zapewnione były już gotowe media do malowania, toteż artyści swobodniej wychodzili w plenery. Można rzec, ze impresjonizm zapoczątkował prawdziwe malarstwo plenerowe.
Claude Monet, Impresja, wschód Słońca, 1872
Twórczość Moneta jest dążeniem do uchwycenia subtelności światła i koloru. Malowane światło jest niezwykle naturalne i prezentowane w każdej odmianie. Artysta doszedł w poszukiwaniach twórczych do wykorzystania barw znacznie bardziej jaskrawych. Takimi właśnie barwami tworzy iluzję obrazu realistycznego, spowitego we mgle. Nie myśli również o kolorze jako stałej właściwości obiektów. Zwraca uwagę na subtelne zjawiska występujące w interakcji obiekty-światło-oko. Nie miesza kolorów na palecie, lecz umieszcza je na płótnie obok siebie, które dopiero w odbiorze mieszają się.
Gustavo Caillebotte, Cykliniarze, 1875
Przykład malowania światła odbitego na różnych płaszczyznach - parkiety, plecy, szkło, tapisjera.
John Singer Sargent, goździk, lilia, lilia, róża, 1885/86
Tajemniczość i subtelność zmierzchu.
De Chirico i Hopper, czyli melancholia, metafizyka i mocne zróżnicowanie światłocienia
Giorgio de Chirico był odkryciem dla sztuki. Jego obrazy pełne symboliki i alegorii, uwodzą tez włoskim, gorącym światłem. Lecz światłocień jego obrazu jest mocno skontrastowany. Surowy, zsurrealizowany, głęboki. Jego cienie są wręcz czarne, rzucone na surowe otoczenie, również bazujące na skontrastowanej kolorystyce. Cień zwykle jest boczny lub centralny.
Tajemnica i melancholia ulicy, 1914
Hopper stosuje u siebie również tę surowość w modelunkiem światłocieniowym. Doskonale „włada” każdym światłem w swej istocie - od zimnych, surowych i przygnębiających świetlówek, przez subtelne, letnie światło poranku, po nocne światła ulicznych latarni. W jego doświadczeniu światła figuruje dzienne, wysoko ponad horyzontem, które oświetla budynki i postaci, powodując mocne kontrasty. U niego, jak u Caravaggio, światło podkreśla wydarzenia sceny. Lecz u Edwarda Hoppera dominuje melancholia, przygnębienie, doświadczenia wojny, samotności bohaterów. Napięcie pomiędzy dwojgiem bohaterów jest raczej zobojętnieniem, rezygnacją i smutkiem. Światło staje się niemym świadkiem, dyskretnym powiernikiem ludzkiego osamotnienia.
Poranne słońce, 1952
Tu - światło ze świetlówki, z mocną, sztuczną, zimną barwą.
Letni wieczór, 1947
Źrodła:
Wikipedia
Fred Hatt - światło w malarstwie