No i kopiec został zdobyty. Nikt nawet nie był zainteresowany skąd się tam wzięła ziemia z pola bitwy pod Grunwaldem. Ale tak to już bywa - nauczeni mechaniką "McDonalds na powrocie z kina szkolnej wycieczki" wiedzieliśmy że kebab na niepołomickim rynku może zdominować wyjazd. No trudno. Może następnym razem trzeba nam kazać jechać na przekąskach z własnej sakwy? Niepołomice na pewno jeszcze odwiedzimy 🙂
Miłym bonusem była jazda po świeżo wylanym asfalcie na wałach w kierunku Brzegów. Pewnie udało nam się zmieścić w pierwszej setce gości na tej trasie . Czekamy na kontynuację, bo wciąż trzeba jednak jechać s ruchu ulicznym.
Wspomnienia wymagają także niesamowite przygody dwójki najświeższych uczestników - mam nadzieję nie zrazili się do jazdy z nami i następnym razem przypilnujemy by nie rozjeżdżać się na skrzyżowaniach 😉