Wszędzie słyszę, że grzybów nie ma...
Otórz uroczyście oświadczam , że się pokazały już kilka dni temu.
Nie na Temu, ale pod moim płotem z okna dojrzałam pierwsze kanie.
Takiego wysypu tych grzybów jeszcze nie widziałam przez 50 lat życia. 😉
Kanie zostały rozdane moim sąsiadom...
Mnie najbardziej cieszy zbieranie.
Były już kotlety, jajecznica , sos grzybowy.
Dzisiaj zupa .
Mogę stwierdzić, że zbieranie grzybów uszczęśliwia❤