Nie trzeba lecieć do Egiptu, by pospacerować po pustyni.🐫 🐫 Fajny pomysł na ciekawy wypad z rodzinką.
3 maja🇵🇱 wybraliśmy się o godz. 10 na Pustynię Błędowską. Jest to największy obszar lotnych piasków w Polsce- taka nasza Sahara.
Nawigacja na Klucze ul. Górna 3. Na drogach spokojnie. Gqodzinka drogi i jesteśmy na Górze Czubatka. ( 382 m.npm)
Z góry widać pięknie obszar pustyni. ( ok 33 km. kwadratowe)
Mówie - pójdziemy żółtym szlakiem, jakbyśmy się zgubili to kierujemy się na tą wieżę i tu się spotkamy.
Syn szybko wraca do samochodu i zmienia buty.
Julka w krótkich tramkach i skarpetkach. ( później kilka razy wysypywała piach z butów)
Ruszamy żółtym szlakiem , przyjemnie przez las.
Po drodze szukam skałek, niestety nie znalazłam. Dalej wypatrujemy jeziorek.
Zielone jeziorko jest piękne- wydobywano z niego wapń jurajski oraz rudę żelaza( print, lemonit)
Nad wodą wędkarze łowią ryby, kilka osób spaceruje z pieskami, ktoś przejedzie na rowerze. Bardzo mało ludzi. Wracamy na żółty szlak. Piasek czasami jest ubity, a w pewnych miejscach sypki jak na plaży. Nie wyobrażam sobie tam wycieczki w upalny dzień. Chce się pić jak na Saharze. 😀
Na pustyni są ludzie, ale każdy idzie sobie swoim torem. Nie można się zgubić, z każdej strony widać wieżę na Czubatce.
Warto ubrać takie buty, w które nie wsypuje się piach i ubrać dłuższe skarpetki. Ludzie chodzą boso i w klapkach.
Przejście jest dość monotonne, ale podziwiamy widoki i wspominamy filmy, które kręcono na pustyni. Szukamy śladów Faraona oraz Stasia i Nel🐘.
Gdy przygrzeje słońce chowamy się w cieniu.
Wiemy, że gdzieś jest oaza na Białej Przemszy, ale nie wiemy jak tam trafić.
Ma też być bunkier i poligon. Zniechęceni chcemy już wracać w stronę Róży Wiatrów. Wtedy mija nas miła rodzina i pytamy jak dojść do Oazy. Mówią, że to tylko 100 m, a do poligonu, trzeba przejść po wodzie.
Przeszliśmy już z 5 km, więc siadamy i zjadamy kanapki z kotletem. Julka ( koleżanka syna) mówi, że to już TRADYCJA🌮
Spragnione były też konie, które wesoło biegały po wodzie.
Posileni kierujemy się w stronę bardzo dużej ilości ludzi. Cel zimne piwko i lody.
Na piasku występuje uboga roślinność. Mnie spodobały się krzaki z baziami, bardzo drobne kotki.
Na pustyni nie wolno jeździć quadami, ale można puszczać latawce.
Ludzi jak nad morzem! Tylko morza brak. 🌞
Słoneczko, leżaczki, jedźenie.
Bezpieczne, fajne miejsce dla rodzin z dziećmi.
Ciekawie zagospodarowane z tablicami edukacyjnymi.
Teren jest w trakcie budowy ścieżki. Idziemy tym torem w kierunku wieży. Trasa liczyła ok 8 km.
Na górze jest już bardzo dużo aut, ale ludzi nie za wiele.
Jeszcze raz zerkamy w stronę Pustyni Błędowskiej, teraz trochę zmęczeni ale zadowoleni.
Szukam w telefonie co jeszcze możemy zobaczyć w okolicy, ponieważ pogoda piękna.
Zamek Pilcza -SMOLEŃ.
Chcecie jechać 15 km samochodem. Dzieci chętne. Syn mówi - pewnie to miasto tego z kabaretu Smolenia😁
Po drodze mijamy Odpust.
Droga na zamek jest bardzo prosta. Parkingi bezpłatne.
Wstęp na zamek płatny. Na terenie jest też zbrojownia.
My byliśmy jeszcze na dole a syn już w oknie na wieży.
Ruiny zamku są odnawiane. Z góry piękny widok na okolicę. Dodatkową atrakcją jest myśl o tym , że kiedyś spacerował tu Karol Wojtyła.
Dzień śladami Stasia i Nel oraz Karola Wojtyły uważam za bardzo przyjemny. W Kluczach zatrzymaliśmy się by zjeść kebaba. Golden Kebab - polecam bardzo dobry, chociaż miejsce nie za ciekawe, ale po wyprawie na pustyni i w ruinach można było poczuć klimat wakacji w Egipcie lub Tunezji. 🌞
Mapka wyłączona na Róży Wiatrów.