Moda na styl vintage przywróciła popularność szklanych i kryształowych przedmiotów.
W czasach Prl-u kolorowe szkło i kryształowe misy i wazony były oznaką prestiżu i zamożności.
Kolorowe szklane ryby, koszyczki, buciki, łabędzie stały na meblościankach. Te kolorowe wazony florety, tulipany, sękacze zdobiły stoły moich babć i mamy.
Kolor szkła powstaje przez dodanie do masy szklanej związków metali.
Niebieski to kobalt i miedź. Rubinowe szkło uzyskuje się poprzez dodanie chlorku złota.
Szkło ma już 5000 lat a nadal nas zachwyca i nie wyobrażamy sobie bez niego życia.
Kryształy pełniły rolę dekoracyjną, rzadko ktoś ich używał.
Gruszkę dostałam jako prezent komunijny.
Grzyb jest od męża.
Teściowa miała bardzo dużo kryształów. Teść grał w skata i je wygrywał, a ona je rozdawała sąsiadkom.
Trochę przygarnęłam na swój strych.
W latach 90 kryształy powoli stawały się symbolem kiczu i tandety. Na prezent ślubny mąż dostał od kolegów bardzo duży i cięzki wazon i duraleks.
Duraleks się rozsypał , a wazon został.
Teraz kryształy znów odzyskują wsój blask.
Widziałam w Krakowie w Sukiennicach królują na stoiskach. Odwiedziłam również sklep z kryształami , by zobaczyć ceny.
Powiem Wam , że nie są to tanie rzeczy.
Kryształy są piękne, nie wszystkie mi się podobają. Mam do nich sentyment, wspomnienia.
Może moje wazony komuś przypominać będą, że byłam ...wkładając kwiaty do wazonu🌺