Witam!
Temat ICO (Initial Coin Offerings) przewijał się w tym roku wielokrotnie. I zwykle było to opisywanie ICO jako scammu, oszustwa itp. itd.
Chciałbym przedstawić w tym artykule drugą stronę medalu. Dla mnie włożenie paru Ethereum w kilka z wielu ICO dało możliwość bycia inwestorem. Możliwość której normalnie bym nie miał. Gdyż chcąc zainwestować np. w akcje spółek trzeba mieć parędziesiąt jeśli nie paręset tysięcy.
Podczas tegorocznych wakacji będąc w Polsce na urlopie miałem chwilę czasu, żeby przeczytać parę projektów.
Wybrałem wtedy trzy projekty, a na koniec niestety zainwestowałem tylko w dwa. Czego bardzo żałuję, bo wszystkie okazały się strzałem w dziesiątkę.
Pierwszym z nich był Civic (CVC) który oferował za pomocą swoich tokenów (lub przy użyciu swoich tokenów) weryfikacje tożsamości. Stwierdziłem że to świetny pomysł, bo zamiast logować się do setek stron za pomocą setek loginów i haseł, można by to zamienić na jeden login i hasło do wszystkich stron. Tutaj oficjalna strona Civic
https://www.civic.com/
a tutaj ich whitepaper dla chcących zapoznać się bliżej z projektem
https://tokensale.civic.com/CivicTokenSaleWhitePaper.pdf
Nie pamiętam jaka była cena podczas ICO ale na coinmarketcap widać że wystartowali z ceną 0,16 centa.
Obecnie cena oscyluje wokół 1$ za sztukę. ROI bardzo łatwo obliczyć ;)
Drugim projektem w który postanowiłem zainwestować był Bitquence. W tym momencie po fuzji to jest Ethos.
Za pomocą swoich tokenów można było obstawiać czy dana kryptowaluta np. Bitcoin spadnie czy wzrośnie. Kto był najbliżej danej ceny wygrywał tokeny. Świetny pomysł! Raz - dostaje tokeny warte realne pieniądze. Dwa pomaga początkującym traderom gdyż widać było na wykresach jak użytkownicy głosują czyli jakie są szanse, że dana krypto pójdzie w górę lub w dół.
Chcących się zapoznać z projektem ethos zapraszam na stronę
https://www.ethos.io/
Nie wiem jak wiele zmieniło się od czasu ICO, gdyż przestałem śledzić ten projekt po sprzedaży tokenów.
Ale przyznam wam się do dużego błędu. Sprzedałem je O WIELE za wcześnie.
Za 1 ETH podczas ICO dostałem coś koło 8500 tyś tokenów Bitquence. Czekałem około 6 tygodni po zakończeniu ICO, aż cena się ruszy. Teraz z perspektywy czasu wiem, że te 6 tygodni to było nic. No ale wtedy nie wytrzymałem. Sprzedałem moje tokeny za 2.5x tego co włożyłem. Czyli wyjąłem jakieś 750e.
Tydzień później cena wzrosła dwudziestopięciokrotnie....
To mnie nauczyło cierpliwości. To i trzeci mój projekt. Projekt który w tym momencie zarobił dla mnie moje roczne dochody brutto.
DentCOIN (Dent)
Tym razem miało być idealnie. Za 750e które wyciągnąłem z Bitquence postanowiłem wejść w DentCoin. Niestety spóźniłem się na ICO w wyniku czego byłem zmuszony kupić go na giełdzie po nieco wyższej cenie. Za te pieniądze dostałem 924.000 sztuk denta, które bezpiecznie wylądowały na moim portfelu. Domyślałem się, że trochę tam poleżą, gdyż dopiero na czwarty kwartał tego roku planowane było wydanie aplikacji.
No ale od początku: Czym jest token Dent i do czego służy?
Otóż za pomocą tokenu Dent można kupić pakiet danych komórkowych dla siebie lub dla kogoś innego. Czaicie? W jednej chwili można wysłać komuś na drugim końcu świata np. 10GB transferu.
Zapytacie, ale po co?
Pewnie zapytacie, bo w Polsce ceny pakietów internetu mobilnego w telefonach na karty prepaid są dosyć tanie. Ale nie wszędzie tak jest. W krajach trzeciego świata (takich jak Holandia :D ) trzeba zapłacić za internet na prawdę dużo pieniędzy. W Holandii posiadając kartę Lebara za 1GB internetu musisz zapłacić 10e... Normalnie trzeci świat...
Tak więc Dent Coin planuje rozwiązać globalny problem. Problem dotykający ogromną masę ludzi w wielu krajach. W tym momencie mają podpisane umowy z wieloma operatorami na całym świecie. A ich aplikacja za 2 dni pojawi się w Apple Store.
A co to znaczy dla mnie jako inwestora? Pozwólcie, że odpowiem zdjęciem z portfela:
No ale pozostaje pytanie: Co dalej? Wiadomo, że prawie 25 tyś euro to kupa pieniędzy i każdemu z was przeszły przez głowę setki rzeczy na które mógłby je wydać.