Witam Państwa bardzo serdecznie :)
Nadszedł czas na podsumowanie kolejnego pojedynku w Muzycznym Ringu Grzyba.
W walce zmierzyły się dwa wykonania utworu ”Smells Like Teen Spirit”.
Tym razem mamy do czynienia raczej ze sparingiem, niż z walką o tytuł mistrza, aczkolwiek pas mistrzowski nadal jest trofeum w pojedynku.
Nirvana pokazała zgromadzonej publiczności fantastyczny, grunge’owy warsztat dźwiękowy,
który, jak twierdzi główny komentator, był przyczyną ukształtowania jego późniejszego gustu muzycznego. Trójka występujących kolejno po sobie oponentów starała się przeciwstawić swe niewielkie możliwości mistrzowi, by pozwolić mu na jak najlepszy trening perfekcyjnego brzmienia z Seattle.
Cały spektakl można prześledzić pod poniższym linkiem:
https://steemit.com/polish/@grzyb77/muzyczny-ring-grzyba-smells-like-teen-spirit
Mimo, że była to tylko walka sparingowa, to wyjątkowo została ona oceniana przez sędziów, by można było ogłosić czy mistrz nadal jest w wielkiej formie muzycznej :)
Sędzia po zakończonym pokazie dopełnił formalności i wskazał jako zwycięzcę pierwotne, mistrzowskie wykonanie Nirvany.
Jeszcze w trakcie trwania pojedynku swój werdykt wydał , stwierdzając, ze wersja Nirvany jest jedyną , prawomyślną… Po zakończeniu docenił także humorystyczny wątek wersji utworu zagranej z użyciem łopaty ;)
Sparing ten nie skusił większej liczby jurorów do wydania werdyktu. Stan tej nietypowej konfrontacji zakończył się wynikiem 2:0 dla mistrza, co pozwoliło na stwierdzenie faktu, że pooojedyyynek wyyygraaał i WCIĄŻ POZOSTAŁ mistrzeeeem zessspppóóół...
NIRVANA!!!!!!!
Bardzo dziękuję za wspólnie przeżyte emocje i zapraszam na kolejne zmagania w Muzycznym Ringu Grzyba :)
Jeżeli mój wpis ma dla Ciebie jakąkolwiek wartość, to liczę na Twój UPVOTE, FOLLOW lub RESTEEM :)