Dokładnie tak. Tu nie chodzi o to, że przyszedł bogaty koleś, którego nie lubimy, kupił dużo STEEM i chce teraz rządzić. No proszę bardzo, na tym polega platforma. Chcesz rządzić, musisz zainwestować i nikt nie broni nikomu kupić 51% tokenów i zrobić co mu się podoba.
Sęk w tym, że ten konkretny przypadek dotyczy zasobów, które (naiwnie) wierzyliśmy, że będą wykorzystane do rozwoju platformy, a nie sprzedane technologicznemu narcystycznemu ignorantowi. To jeszcze nie tragedia, bo miał wszystko by zrobić z tego miliony i jeszcze sprawić by Steem wiele zyskał, ale najwyraźniej nie był zainteresowany (i/lub mocno przeceniamy jego zasoby i zdolności).
Piękno tej technologii polega na tym, że my w każdej chwili możemy powiedzieć, że wolimy inną piaskownicę. I nie, nie znaczy to wcale, że cokolwiek tracimy, bo wartość jest po naszej stronie. Ale zaraz, nie wszyscy są po naszej stronie? No więc i pewnie nie cała wartość jest tu gdzie my. To oceni rynek.
RE: Co się dzieje ze Steemem? #3