Udało się dotrzeć, jestem obecnie w NY i korzystając z jetlaga (nie mogę spać 5:49 w nocy) pisze posta. Napiszę trochę o przebiegu podróży, bo trochę rzeczy mnie zaskoczyło.
Wylot z Polski do Paryża
Wylecielismy z Polski koło 12.45 z lotniska Chopin. Już na tym lotnisku nie odbyło się bez dodatkowych przygód, bo zostałem wytypowania do bardziej szczegółowej kontroli. W sumie nic takiego, bo szybko mi sprawdzili bagaż podręczny i zebrali mi z ubrania i plecaka jakieś pyłki, cząsteczki i dali do automatu do sprawdzenia i mogłem przyjść dalej.
Lotnisko w Paryżu
Tutaj zdziwiło mnie w jaki sposób jest załatwiona przesiadka. Mieliśmy udać się do konkretnego gate'u. Jak się okazało gate był bardzo mały i w mało popularnym miejscu, gdzie prawie nikogo nie było. Po jakimś czasie zapytałem kogoś z obsługi i okazalo się że, musimy wsiąść do autobusu lotniskowego i pojechać na inny terminal gdzie jest właściwy gate. Tak faktycznie było, szkoda tylko że w tym miejscu przesiadkowym nie było żadnej infirmacji o tym i gdyby człowiek czekał do godziny odlotu tam to mógłby nie polecieć.
Na tym lotnisku również zostałem wytypowania do bardziej szczegółowej kontroli. Procedura była podobna co do kontroli na polskim lotnisku.
Lot z Paryża do Nowego Jorku
Ten lot mi minął bardzo szybko, trochę przespałem, trochę filmów poogladalem i czas zleciał. Wylądowaliśmy około godziny 19, ale zanim wyszliśmy z lotniska minęła jeszcze z godziną. Podczas lądowania spodziewałem się zobaczyć wieżowce i wielke miasto od góry, ale niestety w odrębie lotniska nie było widać jeszcze właściwego NY.
Moim największym zaskoczeniem było przejście przez bramki w Nowym Jorku. Spodziewałem się dużej kontroli, rozmowy itp. A to była czysta formalność. Wyszliśmy z lotniska po 20 lokalnego czasu, ale nie zobaczyliśmy jeszcze za dużo miasta bo mamy nocleg blisko lotniska.
Statystyki celu (kupienie wymarzonego auta dzięki steemit)
Generalnie na razie bez większych zmian wartość konta około 90 USD.