Udało się odespać, przy okazji przyczyna kiepskiego wczorajszego samopoczucia stała się jasna (?) zarazki opanowały mój organizm, prawdopodobnie wczorajsza przebieżka nie pomogła. Tak czy inaczej gram intensywnie drugi dzień w Rimworlda (jedna z tych baz gdzie wszystko idzie względnie dobrze, dziś nawet udało się opanować ten bałagan, jak dotąd poległ tylko jeden kolonista co nie było koniecznością, gdyby nie chwila nieuwagi ) . Udało się też tak jakby odespać - jak widać budowlańcy tłuką się tylko kiedy muszą ( a wczoraj wymieniali drzwi, więc musieli) .
Ulepszyłem improwizowaną sałatkę - wystarczyło zwiększyć ilość składników by nie przypominała siana.
Zwyczajowo przez chwilę odkrywałem też stary amerykański folk - skacząc po YouTube , dawno w tym nie grzebałem
dziwne, że kapele w rodzaju "Red Clay Ramblers" nie są bardziej znane, biografia Tommyego Thompsona jest dla mnie dziś rewelacją dnia...
no i Leadbelly śpiewający o bawełnie
także klip promocyjny 3 ciej części "THE KINGSMAN" skłonił mnie do obejrzenia zaległej części (2014?) może zmęczę dziś też drugą
Kingsman jako odmóżdzacz sprawdza się całkiem nieźle, choć IMDB donosi spadek formy z części na część, pewno i tak zaryzykuję kontynuację ...