dobry kawał komiksu, choć twórcy chyba troszkę odreagowują kolonializm, historia nie jest prosta punkty narracji zmieniają się z zeszytu na zeszyt dość zaskakująco .
Głównymi złymi są europejskie wampiry mącące w Indiach (ukazane ostatecznie, przynajmniej pierwszy z nich jako zło ostateczne ! kontrastujące z wciąż ludzkim mimo wieków istnienia , cóż wydaje mi się że autorzy mają prawo do pewnego stopnia indocentryzmu , opowiadając przy tym niezłą historię )
"Rok 1766. Dwa stulecia po tym, jak pierwszy europejski okręt dopłynął do Wybrzeża Malabarskiego i zawinął do portu w Kalikacie, Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska stara się zabezpieczyć swoją przyszłość na lukratywnym Jedwabnym Szlaku. Na pokładzie jednego ze statków Kompanii przybywa istota będąca ucieleśnieniem pradawnego zła, licząc na zadomowienie się w nowo odkrytej krainie. Wkrótce jednak przekonuje się, że ziemie nad Indusem zamieszkują demony i legendy dużo starsze od niej samej."