Niespodziewane dwa dni ekstra wolnego ( nocka śr/czw i czw/pt) dowiedziałem się smsem we wtorek ( powód ograniczenie ilości inwentaryzacji) bez tego tydzień byłby bardzo uciążliwy.
Rytm snu i tak nie chce wrócić na normalne tory, ale przynajmniej moje nikłe podejrzenie że może to być wredna decyzja szefa szefów okazało się bezpodstawne
( koleżance wypadł z grafiku początek tygodnia ).
Próbuję ograć mod z kosmicznymi piratami Oscara Potockiego do Rimworlda (nie działa niestety całkiem poprawnie).
Dziś wydarzenie upamiętniające zakończenie zwycięskiego powstania wielkopolskiego w , dałem znać sporej grupie znajomych (SMS może okazać się dużo skuteczniejszym medium docierania z informacją niż Fb) pomiędzy grudniem a obecnym momentem czuję, że trochę za bardzo odpuściłem kontakty społeczne.
Dzień upływa pod znakiem totalneog zaspania (listonosz niestety dotarł do mnie koło południa, a zasypianie do rana było nader mozolne).
Wieje wiatr halny , co przypomniało mi o tym jak poznałem chorwackie określenie lokalnego wiatru "bora" - kolega pokoju pił browara z taką nazwą/etykieta która zwróciła moją uwagę ...
https://www.punt.pl/wiatry-w-chorwacji/
https://www.theceomagazine.com/lifestyle/food-beverage/craft-beer-revolution-happening-in-croatia/