Wtorek 19 X 2021
Mimo usilnych prób nie udaje mi się zmontować zespołu włamywaczy do pałacu - muzeum czartoryskich .
Wróć !? napisałem włamywaczy, maiłem na myśli wspólne oglądanie wystaw rzecz jasna, 12 X w trzyosobowym (licząc mnie ) gronie było dość wesoło, jednak samodzielne chodzenie po wystawach też ma swój urok (dobór indywidualnego tempa, większa koncentracja) .
Ominąłem zresztą tym razem sąsiadującą vis-a-vis prawie wystawę w "Arsenale" ( mury miejskie, na prawo za bramą Floriańską, za posągiem Merkurego , Pijarska 8 ) .
Obecnie trwa tam wystawa "Źródła. Galeria sztuki starożytnej." (The origins. Ancient art gallery.) i skupiłem się wyłacznie na pałacu, którego dwa piętra i tak wymagają sporej ilości czasu jeśli chcemy pokontemplować wybrane eksponaty.
Podsłuchiwanie przewodników opłaciło się małą nagrodą w postaci kilku ciekawych anegdot ( T. miał rację każdy przewodnik opowiada trochę inaczej i zwraca uwagę na inne detale ) .
Tym razem też nadrobiłem niedopatrzenie z poprzedniej wizyty i znalazłem obraz Rembrandta ( co do damy z Gronostajem ma swój osobny pokój więc nawet jeśli można go nie znaleźć to jeśli tam się trafi nie sposób przegapić) :) !
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krajobraz_z_mi%C5%82osiernym_Samarytaninem
poza ponad cztero-godzinnym zwiedzaniem muzeum udało się załatwić sporo innych spraw ale o tym innym razem