Zapiski z dnia wczorajszego (odtwarzają się niestety w mojej głowie na bieżąco i chaotycznie, znów niedosyt snu) ...
POSTANOWIWSZY TEŻ WRZUCAĆ MOJE ZALEGŁE ZDJĘCIA DODAJĘ NAKLEJKĘ ZE SZLABANU Z ULICY KAMIENNEJ
(gniewny strażnik nauk - Mahakala, napis "Hardcore will never Die , but you will ! ) dwie Wadżry. możliwe że użyję go kiedyś jeśli pójdę w monomad challenge
Odespałem, zabrałem się za poranną praktykę 108 pokłonów, bardzo wbrew sobie, nie sądząc, że wyrobię bo to niezły wycisk, ku dużej satysfakcji udało się.
Później złapawszy oddech zacząłem już zamulać przy komputerze sprawdzając PEAKD, Onet i Fb ...
musząc doczytać starą lekturę ("Pożytki z katorgi" Wojciecha Lady) trochę z musu bo następnego dnia termin zwrotu i tu pamiętam zrobiło się ciekawie.
Pisałem już wcześniej zresztą o dwóch z sześciu głównych bohaterów,badaczy Syberii, polskich katorżnikach, zesłańcach z końca XIX wieku przedstawionych w książce.
Wacławie Sieroszewskim "Kowal i szaman"
@gwyddpel/ciekawa-biografia-waclawa-sieroszewskiego-wg-pozytki-z-katorgi-i-jedno-nagranie-tegoz-
Bronisławie Piłsudskim "Intronizacja króla Ajnów"
@gwyddpel/rozdzial-drugi-pozytkow-z-katorgi-czyli-bronislaw-pilsudski-
Pominąwszy Benedykta Dybowskiego "Piknik nad Świętym Morzem", Piotrze Czekanowskim "Hulanki na skamienielinach", Janie Czerskim "Martwa natura z mamutami"
dlaczego mówię, że w rozdziale szóstym robi się ciekawie - głównym bohaterem jest młody warszawski patriota, dorastający w duchu oporu po stłamszeniu powstania 1863, przeradzający się w rewolucjonistę - niedoszły minister oświaty w 1920 w Tymczasowym Komitecie Rewolucyjnym Polski. Wiecie o kim pisze ?
FELIKS KON !
przemówienie Juliana Marchlewskiego z 1921 roku.
Nim jednak nastał rok 1920/21 współpracujący z PPS (rewolucja 1905) nie mając zresztą wyjścia po zsyłce w XIX wieku oddał się badaniom naukowym, wysokiej klasy, bez wniosków i indoktrynacji marksistowskiej nad realiami Syberii. (spotkał tam zresztą starszego kolegę Sieroszewskiego!) .
Rozdział o nim jest ciekawy bo właściwie nie kojarzyłem z historii tejże postaci, ewolucja od młodego patrioty do bolszewika (podróżującego jednym wagonem z Leninem) jest pouczającą lekcją zawirowań losów ludzkich i okresu początku XX w. A Feliks Kon jest mimo to postacią na poły tragiczna i niejednoznaczną.
Wątek samobójstw wśród zesłańców na Sybir poruszany w tym rozdziale to osobny temat,jakże z wyczuciem opisany ( więźniowie polityczni w tym Kon truli się morfiną, zbyt małą na szczęście w jego wypadku dawką, oczywiście w tej historii bo jest kilka innych przykładów skuteczniejszych )
Doczytawszy rozdział, zjadłem koło 14 śniadaniowe musli : ) ! i pograłem zbyt długo w World of Tanks (frustracja i strata czasu ) .
W końcu wieczorem udało się poturlać rowerem na miasto, musiałem zawrócić po odkryciu na stałym miejscu ładnego pokładu freegańskich zdobyczy.
Co pokrzyżowało plany odwiedzenia sławnego Królestwa ( także ciekawa wizyta w Wawelskiej Kooperatywie Spożywczej ) gdzie odwiedzana koleżanka robi zakupy .
https://wawelskakooperatywa.wordpress.com/
zasiedziałem się na Brzozowej, jedząc naleśniki zmywając pijąc zapatystowską
kawę
https://www.cafe-libertad.de/zapatista-coffee-cultivation
w końcu koło 22:22 dotarliśmy na jam session do teatru Barakah ( było inaczej niż zwykle, ale też ciekawie ) pograłem na harmonijce do improwizacji na szczęście nie do mikrofonu więc słyszałem tylko ja.
Jednak szczególnie ciekawą okolicznością była mnogość rozmów z głównym prowadzącym Jakubem "Żmijem" którego na stopie personalnej właściwie nie poznałem do tej pory dobrze, zawsze bardziej słuchając i witając się tylko cześć-cześć. Dotarliśmy zresztą we dwóch na końcówkę drugiego jamu w Pubie pod ziemią, na miodowej (dużo lepszy dżem niż spodziewałem się, byłem na nim pierwszy raz>
Po drugiej udało się dotrzeć do domu rowerkiem, jednak mnogość wrażeń, planów i myśli uniemożliwiła zaśniecie do 4 tej+ ( a może to ta zwietrzała i słaba kawa od Zapatystów :D , zwietrzała i słaba bo taką serwuje koleżanka "Inez" nie opisuję dokładnych jej ( kawy) walorów ?)