Obyście mieli wiele ciekawych dni (parafrazując stare chińskie przysłowie ).
Udało się przegryźć przez kilkanaście stron trudnej lektury rano, wysłać paczkę (musiałem dokupić bazowej taśmy na poczcie, co prawie nigdy nie jest komfortowe) .
Przeczytałem pierwsze strony powieści "Krew na rękach moich"
https://piw.pl/pl/krew-na-rekach-moich
z której autorem było wczoraj spotkanie w ,
@krolestwo/23-listopada-ad-2021
o dziwo faktyczne jest niechronologiczna i zaczyna się od przesłuchania Emanuela Szafarczyka.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Emanuel_Szafarczyk
Dalej męczy mnie katar i przeziębienie mimo to Bogusia wzywa do pomocy w książko-dzielni, a ile można siedzieć w domu ...
Z wczorajszy freegańskich bananów jak dowiedziałem się SMS em powstał "chlebek bananowy" (czymkolwiek by nie był)
wstępnie planuję pomóc pod klasztorem Norbertanek przy wyjmowaniu małej łódki z wody (pychówki )celem przekazania muzeum ( mam nadzieję czasowego, ale w sumie w naszej flocie są takie trzy ) o ile moja pomoc będzie potrzebna...
wieczorem ma się odbyć w "FREEDOM (Stowarzyszenie ekologiczno- kulturalne)
https://www.facebook.com/1093247410836533/photos/a.1093247447503196/1093249240836350/
wegetariańska kolacja której także jestem ciekaw ...