W okolicach 23 października wziąłem niespodziewanie udział w warsztatach plastycznych w , początkowo przekonały mnie głównie względy towarzyskie oraz fakt, że mieliśmy lepić z gliny a nie rysować, jednak po drugich doszło nawet do tego, że spróbowałem rysunku, przedstawię tu wątpliwy efekt tychże z archiwum zaległych zdjęć nazbieranych na telefonie. Powinno to uzmysłowić czemu lepiej by było gdybym skupił się bardziej na działalności literackiej niż plastycznej :)
wydarzenie było mimo to bardzo ciekawe z punktu widzenia uczestnika.
Sużo dobrego też powinno się powiedzieć o organizatorkach .
https://www.facebook.com/kobalt.kultura.sztuka
Lepienie waz (a raczej ceramiki drobniejszej) według wzoru starogreckiego nie szło zbyt dobrze, każda ilość gliny, której bym nie wziął rosła jakimś sposobem w rękach do niebotycznej obszerności, za to na kolejnych warsztatach załapałem prostszy sposób niż nakładanie wałeczków by zrobić ścianę ( wgniatanie kuli od środka by ukształtować naczynie, to nawet mi się jakoś udawało ). Malowanie angobą było też całkiem ciekawe ( przypomniały mi się elementy malowania figurek, którymi się minimalnie zajmowałem lata temu ) .
Zdecydowanie zabawniej było też lepić dowolne formy niż starać się odtworzyć tragiczne greckie naczynia i skorupy, ale niech część zdjęć i obrazów przemówi sama za siebie bo nie mam zbytnio czasu dziś o tym pisać, no i wrażenie też zatarło się w pamięci przez ten miesiąc.
ENGLISh abr.
Some of my works from art workshops inspired by poetry and life of Zbigniew Herbert, from one month ago, event in .