Dziś był wyjątkowo pracowity dzień. Niestety mimo pomocy 'a, Wojtka i Kacpra nie udało się zrobić wszystkiego, co planowałem. Cięższe meble zostały w magazynie i dopiero po otwarciu się nimi zajmę. Są to głównie szafy, których skręcenie wymaga grubej rozkminy. Na szczęście udało się znaleźć wkrętarkę.
Udało się też zainstalować kompakt WC. A w zasadzie udało się to panom z portalu Fixly. No i przy okazji 300 zł wyparowało z kasy Królestwa. Decyzja była jednak dobra, bo zeszło im 1,5 h, a nas czas goni.
Jutro ostatni dzień prac. W planach jest już głównie Tetris i oczyszczenie tego co zakurzyło się przez ostatni rok. W piątek na szczęście koniec tego remontowo-porządkowego szaleństwa.