"Hola wędrowcze, zatrzymaj się, gdy Cię prosi starzec..." - taki tytuł nosił mój pierwszy blockchainowy wpis, który opublikowałem dokładnie 3 lata temu. Cytat z "Baldur's Gate", choć był nieco przypadkowy, stał się zapowiedzią wielkiej przygody. Mały kamyk rzucony 15 grudnia 2017 roku wywołał lawinę zdarzeń...
Jest taka opowiastka o trzech mrówkach, które wpadły do śmietany. Mrówka-pesymistka uznała, że nic nie ma sensu i utonęła. Mrówka-optymistka uznała, że ratunek nadejdzie sam i też utonęła. Mrówka-realistka natomiast uznała, że nie można czekać bezczynnie - tupała, tupała... aż zamieniła śmietanę w masło. Podobnie jest z moją aktywnością na Hive (a wcześniej na Steem). Jest ona dla mnie bezcenna głównie dlatego, że jej efekty pojawiają się zwykle z czasem i to w miejscach najmniej spodziewanych.
Przez te trzy lata napisałem setki przeróżnych tekstów. Wiele z nich okazało się później bardzo przydatnych, gdy bowiem potrzebowałem wrócić do tej czy innej sprawy, to wszystko miałem zapisane w blockchainie. Tak też przede wszystkim traktuję Hive - jako notatnik do spisywania myśli i pomysłów. Dzięki temu mają szansę przetrwać do lepszych czasów, kiedy będą mogły zostać zrealizowane. Oczywiście były również teksty z założenia ważne i te zwykle odbiły się echem w różnych środowiskach (np. Tarnów. Damaszek Europy)
Oprócz pisania było też trochę przełomowych odkryć. Przykładem jest choćby platforma Level, którą poznałem dzięki Steemhuntowi, a która pozwoliła mi opublikować na Spotify pierwsze płyty i wejść na kolejny (nomen omen) poziom.
Najważniejsza jednak była inspiracja. Nigdy nie ukrywałem, że to blockchainowa społeczność i mechanizmy zaobserwowane na Steemie/Hive miały największy wpływ na reformę systemu Królestwa Bez Kresu. Gdyby nie Steem/Hive to rycar wciąż byłby kolekcjonerskim żetonem bez większego znaczenia. I choć droga do celu (czyli sprawnie funkcjonującego lokalu bez deficytu) jest jeszcze bardzo długa, to jednak podstawy są solidne i dają nadzieję na lepsze (postpandemiczne) jutro.
A jak efekty monetyzacji contentu? Cóż, po trzech latach mam ponad 30 tysięcy tokenów HIVE (w postaci Hive Power) o wartości około 3500 $. Oczywiście nie wszystko to jest bezpośrednim efektem pisania, bo sporą rolę odegrały airdropy (Byteballa i Hunta). Należy jednak zaznaczyć, że uczestniczyłem w nich tylko dlatego, że trzy lata temu podjąłem taką a nie inną decyzję. Sporą rolę odegrała też cierpliwość i czekanie na odpowiednie momenty. W konsekwencji udało się uzyskać taki Hive Power, który teoretycznie pozwala mi utworzyć zupełnie za darmo ponad 300 kont rocznie (akurat dla grupy Spartan). Jeśli zatem czyta te słowa ktoś, kto nie ma konta Hive, a chciałby je mieć, to może śmiało napisać na adres fundacjatradycji@gmail.com lub na FB. Warto.