Przypomniałem sobie dziś mój artykuł sprzed roku napisany w ramach Tematów Tygodnia. "A miało być tak pięknie..., czyli krótka opowieść o Steemie". To dość ciekawe uczucie móc wrócić do niego po 12 miesiącach... Zwłaszcza do fragmentu:
W październiku (2018) SBD spadło poniżej dolara. W listopadzie to samo zrobił STEEM. Sporo osób uruchomiło procedurę Power Down. #polish jeszcze się trzymał, ale po dziewiątej wojnie flagowej skierowanej przeciwko użytkownikom botów ostała się tylko garstka Polaków. Jeszcze trwali i pisali artykuły. Jednak, gdy w maju 2019 roku
zaczął zamieniać SP na STEEM, wiadomo było, że to już koniec.
Oczywiście był to artykuł z przymrużeniem oka. Nie zmienia to faktu, że z 'm prawie trafiłem... choć wtedy jego ewakuacja wydawała mi się tak nieprawdopodobna, że aż umieściłem ten wątek w tej alternatywnej historii Steema. Życie jednak pisze zaskakujące scenariusze. Cóż, nawet po długiej rozkminie, nie wiem czy wpadłbym na pomysł "secesji czatowej". Prędzej przewidziałbym zdradę DLive'a, choć też nie byłoby łatwo...
#polish bardzo się zmieniło przez ten rok. Jest inne. Lepsze czy gorsze - trudno mi ocenić. Na pewno jest inaczej. Pytanie jednak brzmi: jakie będzie w lipcu 2020? I czy w ogóle będzie...
Na koniec kilka wspominkowych zdjęć ze spotkania steemowego, które odbyło się w sierpniu 2018. Był to ostatni meetup, na który zjawił się (tak, ten sam, który ostatni post napisał 10.10.2018)...
Planszówki.
Wegańskie chipsy bekonowe.