
Pod rolką dotyczącą dobroczynności pojawił się głos, że Królestwo powinno pójść w komercję i być "normalnym" lokalem. Cóż, wyobrażenia jakie mają ludzie na temat prowadzenia kawiarni zwykle są dalekie od rzeczywistości. Niestety nie jest to sielanka i często miejsca padają po dwóch latach albo i szybciej. Moja teza jest więc taka, że komercyjne KBK w takim miejscu po prostu by się nie utrzymało.

Dziś znalazłem kolejne potwierdzenie na prawdziwość tego twierdzenia. Otóż zauważyłem, że zamknęła się kawiarnia Fragment na ulicy Szlak. Przetrwała jakiś rok. Zostały po niej wrzuty na murze obok.
Było to jednak do przewidzenia. Cóż lokal, do którego trzeba wejść przez furtkę a potem zejść po kilku schodkach nie jest dobrym miejscem na kawiarnię. Dla wielu osób może to być skuteczną barierą. No i chyba było...