W tym tygodniu wróciłem do produkcji kartelowej czekolady. Na razie robię próby prażąc ziarno w piekarniku w różnych temperaturach i przy różnych czasach. Zrobiłem też tabliczkę czekolady z surowego wenezuelskiego ziarna. Wyszła całkiem dobra. Poczęstowałem więc wczoraj pewnego Włocha i dowiedziałem się, że na Sycylii robi się podobną. Nazywa się cioccolato di Modica. Tak jak towar Kartelu Bez Kresu jest robiona ręcznie. Skład ma identyczny (masa kakaowa bezpośrednio z ziarna i cukier). Czyli wychodzi na to, że cały opracowany przeze mnie proces produkcyjny to ponowne odkrywanie koła...