Poniedziałki w KBK zwykle są niemrawe. Ale ten był inny. Dzień zaczął się od wizyty Anastazji, znajomej Ukrainki z Krymu, która po aneksji w 2014 roku wyjechała najpierw do Kijowa, potem do Londynu. Razem z nią przyszli dwaj inni ukraińscy emigranci - Nik z Londynu i Żenia z Salt Lake City. Tego dnia KBK odwiedził też Łukasz ze znajomą ze Szwajcarii, Wojtek z amerykańskim weteranem Davidem i jakimś Anglikiem, pojawił się też Lorenzo, nasz dyżurny Włoch. Miało być niemrawie a okazało się, że obcokrajowców w Królestwie jest więcej niż Polaków.
We wtorek Anastazja z Nikiem ruszyli w drogę powrotną. Żenia też, ale nieco później, więc kilka godzin przegadaliśmy po czesku (mieszkał 5 lat w Republice Czeskiej). Przy okazji odświeżyłem sobie trochę ten język, bo dawno nie używałem. Jakoś okazji brak. Wieczorem Królestwo opustoszało, więc obejrzałem sobie wywiad Jaruzelskiej z Otoką-Frąckiewiczem, w którym odbył się performans promujący moje basy.
W środę wracając z zajęć spotkałem na Sławkowskiej Davida, wspomnianego wcześniej weterana z USA, który chce przedostać się na Ukrainę i tam walczyć z rosyjskimi orkami. Zdziwiłem się, bo przecież w środę miał już być za wschodnią granicą. Okazało się, że zaspał na autobus, a poza tym nasłuchał się o oszustwach i spadł mu zapał. Wciąż jednak ma jakieś kontakty we Lwowie. Niestety we wszystkim pośredniczy jego żona, która zna na miejscu jakiś emigrantów z Gwatemali. Poradziłem mu, by wybrał się do Lwowa pociągiem. Mieliśmy to ogarnąć wieczorem w KBK. Na odchodne dał mi gwatemalski banknot, na którym jest przodek jego żony - Miguel García Granados. Banknot dołączył do królewskiej kolekcji w głównej sali.
Banknot 10 quetzales
David i Wojtek w koszulkach z Bułakiem-Bałachowiczem
Niestety David wieczorem nie przyszedł do Królestwa. Zamiast niego zjawił się inny gość. Nieproszony. Mysz albo szczur. Kolejny problem na głowie, tak jak byłoby ich za mało.
No i mamy czwartek. Na 15.00 ma być gość od deratyzacji. Godzinę później zakończą się konsultacje złożonego przeze mnie projektu Ustawy o Funduszu Rozwojowym KBK. Nikt nie wniósł żadnych uwag, więc prawdopodobnie tuż po 16.00 rozpocznie się głosowanie. Jak projekt przejdzie to już w maju będzie można wykorzystać pierwsze środki.