Obok Żabki przy przystanku końcowym krakowskiej linii autobusowej 129 przechodziłem setki razy. Jednak dopiero dziś zauważyłem, że... z dachu wychodzi drzewo, a nawet drzewa. Co prawda są to tylko gołe kikuty, nie zmienia to jednak faktu, że jest to trochę dziwne... Dziwne jest też to, że dopiero dziś to zauważyłem.
Dziś mija 610. rocznica bitwy pod Grunwaldem. Tak się składa, że mamy w Królestwie Bez kresu całkiem sporych rozmiarów reprodukcję obrazu Matejki. Wiele osób zwraca na niego uwagę przechodząc Biskupią i zaglądając przez okno do naszego lokalu. Co jakiś czas słyszę więc komentarze typu: "O Bitwa pod Grunwaldem!" albo "- Co to było? - Czekaj... A tylko Bitwa pod Grunwaldem..."
Dziś też opuścił KBK. Przed wyjazdem zaszliśmy jeszcze na Cmentarz Rakowicki, gdzie spoczywają działacze polscy z Łotwy - Stanisław Łasewicz i Stanisława Dowgiałłówna.
Ten drugi grób wciąż wymaga odchwaszczenia i mam nadzieję, że jeszcze w lipcu uda się to załatwić. Ogólnie pobyt Karola można uznać za owocny. Nagraliśmy kilka godzin materiału. Teraz trzeba to pociąć i posklejać. Na jesieni pewno będzie można posłuchać, co z tego wyszło. Tymczasem od jutra planuję wrócić do remontu. Walka trwa!