W sobotę odwiedził
. Sam nie wiem jak, ale w pewnym momencie rozmowa zeszła na AI i chat GPT. Z pełnym przekonaniem stwierdziłem, że to straszny szajz i nic kreatywnego nie jest w stanie z siebie wypluć.
zgodził się, równocześnie podkreślając, że używa się tego do zupełnie innych rzeczy. Otóż jego zdaniem chat GPT jest świetny w redagowaniu. Można mu wkleić cały fragment książki i on to napisze po swojemu zachowując sens. No i automatycznie pojawiło się pytanie (bez odpowiedzi): jak z tym wszystkim poradzą sobie programy antyplagiatowe?
Pomijając kwestię plagiatów postanowiłem na własnym tekście zweryfikować umiejętności chatu GPT. Skoro jest taki sprawny, to może lepiej ode mnie ułoży moje myśli? Wkleiłem mu więc moją wczorajszą relację z wizyty na Śląsku i poleciłem: "napisz mi poniższy tekst tylko innymi słowami". Efekty wklejam poniżej.
| Hallmann | AI |
|---|---|
| W drodze do domu zahaczyliśmy o zaporę, czyli Jezioro Goczałkowickie. Jak byłem dzieckiem myślałem, że to morze. Zwłaszcza, że w Goczałkowicach była wtedy plaża. Wczoraj widok był dość ponury. Strasznie też wiało, dlatego nie zabawiliśmy tam długo. | Na drodze powrotnej zobaczyliśmy zaporę Jeziora Goczałkowickiego, która sprawiła, że jako dziecko myślałem, iż to morze, zwłaszcza gdy w Goczałkowicach był wówczas zbudowany plaża. Niestety wczoraj było tam ponuro, a także mocno wiało, dlatego nie zatrzymaliśmy się tam długo. |
| Hallmann | AI |
|---|---|
| Bardzo dobrze było widać góry. Zarówno z korony zapory, jak i z okna mojego pokoju. Niestety przez wspomniane remonty dojazd do Bielska-Białej znacznie się wydłużył. Kiedyś można było się tam dostać w niecałe pół godziny. Teraz w niecałą godzinę. Ale i tak nie ma to obecnie dla mnie większego znaczenia, bo czasu na całodniowe wypady brak. | Mimo to, mieliśmy wspaniały widok na góry zarówno z korony zapory, jak i z okna mojego pokoju. Niestety, z powodu remontów dojazd do Bielska-Białej wydłużył się o wiele, a niegdyś można było tam dojechać w pół godziny. Mimo to, brak czasu uniemożliwia mi na dłuższe wypady. |
| Hallmann | AI |
|---|---|
| Na koniec niespodziewane odkrycie. Otóż, moja mama zrobiła sałatkę jarzynową zwaną też przez niektórych sałatką urodzinową. Nakładając ją z emaliowanej miski Aga zauważyła, że na równie emaliowanej tacy, która ją przykrywała są koreańskie napisy. Sęk w tym, że były to napisy z Korei Północnej, a nie Południowej. Dziwne, że nigdy nie zwróciłem na to uwagi... | Na koniec mieliśmy nieoczekiwane odkrycie - mama zrobiła sałatkę jarzynową, nazywaną również sałatką urodzinową, którą nakładała z emaliowanej miski. Wtedy Aga zauważyła koreańskie napisy na równie emaliowanej tacy, która przykrywała miskę. Okazało się, że były to napisy z Korei Północnej, co jest dość dziwne, ponieważ nie zwróciliśmy wcześniej na to uwagi. |
| Hallmann | AI |
|---|---|
| Niestety Internet niewiele wie na temat tych mis. Lub przynajmniej moje wyszukiwanie nic nie wykazało. Kilka podobnych można kupić na Allegro/OLX, ale żadnych szczegółów w opisach nie ma. Tak czy owak, to dość ciekawe, że w PRL-u trudno było dostać różne produkty z Zachodu, ale były za to misy z Ludowo-Demokratycznej Republiki Korei. Wot, socjalistyczna globalizacja... | Niestety, w Internecie nie znaleźliśmy zbyt wiele informacji na temat tych misek. Kilka podobnych można kupić na Allegro lub OLX, jednak żadne z nich nie zawierały szczegółowych opisów. To ciekawe, że w czasach PRL-u było trudno zdobyć produkty z Zachodu, ale za to były dostępne misy z Ludowo-Demokratycznej Republiki Korei. To przykład socjalistycznej globalizacji. |
No i cóż, po raz kolejny przekonałem się, że AI to nic innego jak sztuczna głupota. Nie dość, że część zdań jest niegramatyczna, to jeszcze (co gorsza) AI nie zachowała logicznego sensu. Oto kilka przykładów:
- Z tekstu AI wynika, że cały miesiąc chory byłem ja i Aga. W oryginale pisałem tylko o mojej chorobie.
- AI uznała moje dyżury za pracę na etacie.
- AI tak napisała zdanie, jakby sprawność kolei zależała od wiatru.
- Z tekstu AI wynika, że to zapora sprawiła, że jako dziecko myślałem, iż jezioro to morze.
- Z mojego tekstu wynika, że to Aga nakładała sałatkę. AI z kolei napisała, że robiła to mama.
Pomijam kwestię, że ogólnie redakcja dokonana przez chat GPT nie jest jakoś daleko idąca. Zamienia tylko pojedyncze słowa, zmienia szyk i łączy zdania. Moim zdaniem podobieństwo jest na tyle duże, że niewykluczone, że antyplagiat mógłby to wyłapać.
* * *
PS. Na koniec, z ciekawości, dałem do przemielenia wstęp do niniejszego wpisu i poprosiłem AI o napisanie tekstu tak, jak zrobiłaby to Olga Tokaczuk.
| Hallmann | AI |
|---|---|
| W sobotę Królestwo odwiedził Kenaj. Sam nie wiem jak, ale w pewnym momencie rozmowa zeszła na AI i chat GPT. Z pełnym przekonaniem stwierdziłem, że to straszny szajz i nic kreatywnego nie jest w stanie z siebie wypluć. Kenaj zgodził się, równocześnie podkreślając, że używa się tego do zupełnie innych rzeczy. Otóż jego zdaniem chat GPT jest świetny w redagowaniu. Można mu wkleić cały fragment książki i on to napisze po swojemu zachowując sens. No i automatycznie pojawiło się pytanie (bez odpowiedzi): jak z tym wszystkim poradzą sobie programy antyplagiatowe? | W sobotę odwiedziłam Królestwo i spotkałam się z Kenajem. Zaskoczył mnie temat naszej rozmowy - sztuczna inteligencja i Chat GPT. Kenaj z entuzjazmem opowiadał o możliwościach tego programu, mówiąc że jest świetny w redagowaniu i potrafi napisać coś zupełnie nowego na podstawie już istniejącego tekstu, zachowując sens. Zastanawiałam się jednak, jakie będą konsekwencje dla programów antyplagiatowych, które nie będą w stanie odróżnić oryginalnego tekstu od tego, który został stworzony przez Chat GPT. Jednocześnie fascynowało mnie to, jak technologia stale się rozwija i jakie niespodziewane skutki może przynieść dla naszej rzeczywistości. |
* * *
PPS. Już miałem kliknąć PUBLIKUJ, ale naszła mnie jeszcze myśl, by sprawdzić jak chat GPT poradzi sobie z tekstami pisanym przez kogoś, kto dopiero uczy się polskiego.
No i cóż, tu chat GPT się postarał. Poprawił prawie wszystkie błędy i użył konstrukcji, których w "simple Polish" 'a nie ma. Gdyby nie niegramatyczność pierwszego zdania (wczoraj był trochę nudny w pracy), to byłoby bardzo dobrze.