Polska reprezentacja to hodlerzy - do takich wniosków doszliśmy wczoraj w KBK podczas meczu Polska - Słowacja, kiedy to na ekranie pojawiły się statystyki pokazujące posiadanie piłki na poziomie 60%. Idąc dalej tym tokiem myślenia, można by się zastanowić nad modyfikacją zasad piłki nożnej i stworzeniem wersji stokenizowanej tego sportu. Wówczas każdy gol miałby wartość dokładnie taką ile wynosiłby kurs wybranej kryptowaluty w momencie trafienia do bramki. rozwinął ten pomysł i zasugerował nową formę dopingu kibiców, w formie skupu/sprzedaży tokenów, tak aby ustawiać kurs na pożądanym dla drużyn poziomie. Cóż, niegłupie. Wyeliminowałoby przynajmniej korupcję, bo każdy mógłby jawnie ustawić mecz trejdując po prostu tokenami lub wrzucając wpisy na Twittera...