Jaki jest związek Zbigniewa Herberta z LKS-em Goczałkowice-Zdrój? W zasadzie to żaden. A przynajmniej żaden bezpośredni. Gdy jednak przyjrzeć się bliżej, to można trafić na nici łączące jeden temat z drugim. I tak oto jeśli chcielibyśmy zagrać w Wikigrę (przejdź od jednego hasła do drugiego w jak najmniejszej liczbie kliknięć) to moglibyśmy to zrobić w zaledwie 6 ruchach.
W jaki sposób?
Otóż Zbigniew Herbert miał żonę, Katarzynę Dzieduszycką. Była ona jednym z 13 dzieci Włodzimierza Dzieduszyckiego, który z kolei był hrabią, administratorem sporego majątku, ornitologiem i... prezesem Pogoni Lwów w latach 1926-1933. Pogoń Lwów przestała istnieć w 1939 roku, ale w 1945 roku wielu działaczy i sportowców z tego klubu znalazło się na Górnym Śląsku i założyło... Polonię Bytom, która dziś... gra w tej samej lidze, co LKS Goczałkowice-Zdrój (III liga grupa 3). Drużyny te wczoraj nawet rozegrały ze sobą mecz. Jaki był rezultat spotkania można obejrzeć na poniższym skrócie.
Oczywiście związek Herberta z LKS-em jest też taki, że poeta jest patronem Królestwa Bez Kresu, w którym w miarę możliwości oglądamy transmisje meczów rozgrywanych w Goczałkowicach-Zdroju. Jest to jednak całkiem logiczne, bo to przecież w Goczałkowicach powstała i to w tej śląskiej miejscowości (przynajmniej formalnie) znajduje się jej siedziba.